Biznes Ludzie Pieniądze

Sawicki: Przymrozki nie uderzą w konsumentów

Sylwia Śmigiel
07.05.2011 , aktualizacja: 06.05.2011 20:32
A A A Drukuj
Przymrozki spowodowały spore straty na polach truskawek. Jednak klienci nie odczują tego w kieszeniach - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki
Jak ocenia minister, na terenie Kujaw, Pomorza, północnego Mazowsza i Żuław niska temperatura na początku maja spowodowała spore spustoszenie. Straty w uprawach truskawek mogą przekroczyć 30 proc. Oprócz tych owoców ucierpiały również wiśnie, czereśnie, porzeczki, a także prawdopodobnie rzepak. Sawicki jednak zaznacza, że z dokładną oceną strat trzeba poczekać jeszcze kilka dni. Część przemarzniętych roślin może się bowiem zregenerować.

- Zawsze kiedy występuje niekorzystne zjawisko przyrodnicze, pierwsze oceny są bardzo niepokojące, a potem okazuje się, że diabeł nie taki straszny - mówił wczoraj Sawicki, podkreślając, że do połowy maja przymrozki są normalne. Dlatego na terenach, gdzie temperatura nie spadła poniżej minus trzech stopni, nie należy się spodziewać strat.

Zdaniem Sawickiego, ponieważ obszar dotknięty przymrozkami nie jest duży, to nie powinno odbić się to na całym rynku. Oznacza to, że konsumenci nie zapłacą dużo więcej za truskawki.

Zresztą nie powinni się oni martwić również cenami innych produktów żywnościowych. Jak zapewnia minister, nie ma żadnych przesłanek, że nastąpi wzrost cen i powrócą emocje związane z coraz wyższymi cenami na półkach.

- Widać wyraźnie, że od połowy marca ceny surowców rolnych na rynkach światowych nie tylko nie rosną, ale także na niektórych rynkach jeszcze spadają - mówi Sawicki i wyjaśnia, że szalejące ceny żywności w grudniu, styczniu i lutym były spowodowane głównie spekulacjami na rynkach światowych. Już kwiecień potwierdził opinię, że nie czeka nas wyłącznie wzrost cen żywności. - Święta Wielkanocne, które jeszcze na początku Wielkiego Postu miały być bardzo drogie, wprawdzie tanie nie były, ale tańsze niż rok wcześniej - mówi Sawicki.

Teraz minister ma nadzieję, że ostatnie przymrozki wyczerpały limit klęsk żywiołowych w naszym kraju. I że po trzech latach suszy, a następnie dwóch latach powodzi rolnictwo czeka normalny rok i uspokoi to nasz rynek wewnętrzny.



















.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos