Sprawy 867 klientów BRE Banku, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny, będą rozpoznawane zbiorowo - postanowił wczoraj łódzki sąd okręgowy. Konsumenci pozwali bank, bo uważają, że zawyżano im raty.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
6 maja 2011 r. Rozprawa w sprawie pozwu zbiorowego klientów z BRE Bankiem. To największy pozew zbiorowy
w dziejach Polski
To pierwszy pozew zbiorowy przeciwko bankowi. W dodatku w żadnej z dotychczasowych spraw zbiorowych nie zgromadzono tak licznej grupy konsumentów. - Ta sprawa ma charakter precedensowy - przyznał wczoraj sędzia Dariusz Limiera. - Nieraz będziemy się borykać w niej z brakiem wcześniejszej praktyki i orzecznictwa.
Pozew w imieniu klientów banku złożyła warszawska kancelaria Wierzbowski Eversheds. Reprezentuje 867 osób, które zawarły umowy o kredyt hipoteczny tzw. starego portfela, waloryzowany kursem franka szwajcarskiego z mBankiem lub MultiBankiem, czyli oddziałami detalicznymi BRE Banku.
Klienci pozwali bank do sądu, bo uważają, że zawyżał oprocentowanie kredytu. Ich zdaniem bank powinien je zmieniać wraz ze zmianami wskaźnika LIBOR CHF 3M (to stopa procentowa kredytów oferowanych na rynku międzybankowym). Tymczasem nie obniżał oprocentowania wraz ze spadkiem tego wskaźnika lub robił to w stopniu niewystarczającym. Pozwem objęto okres od początku stycznia 2009 do końca lutego 2010 r. Wynika z niego, że w tym czasie LIBOR spadł o 2,49 proc., a oprocentowanie kredytu obniżono tylko o 0,4 proc. Prawnicy reprezentujący klientów oszacowali, że z powodu zawyżenia rat mogli oni stracić ponad 3,4 mln zł!
Gdyby sąd przyznał rację konsumentom, wówczas w odrębnych procesach mogliby się domagać odszkodowań.
Prawnicy banku próbowali przekonać sąd, że pozew konsumentów ma braki i powinien być odrzucony. Bez skutku. Sąd uznał, że pozew spełnia wszystkie wymagania i będzie rozpoznawany jako zbiorowy.
Kredyty tzw. starego portfela były udzielane w BRE Banku do 2006 r., zaciągnęło go ponad 20 tys. osób. Według Mateusza Żelechowskiego, rzecznika pionu bankowości detalicznej BRE Banku, klientom niezadowolonym z zapisów dotyczących oprocentowania kilkakrotnie proponowano kompromis i zmianę warunków kredytu. Część z nich zgodziła się na nowe zasady. - Mimo wypracowanego porozumienia kilkaset osób zakwestionowało w sądzie podpisane kilka lat temu umowy o kredyt hipoteczny - mówi Żelechowski. Podkreśla, że oprocentowanie kredytów "starego portfela" jest uzależnione nie tylko od wysokości LIBOR: - Zależy także od parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego wpływających na rzeczywiste koszty, za jakie banki kupują na rynku waluty.