13 marca 2004 r. ciężarówka wjechała w peugeota 2006, którym kierował pan Marek. Kierowca ciężarówki stracił panowanie nad
samochodem. W wyniku wypadku pan Marek miał połamane ręce i nogę, a także wstrząśnięcie mózgu i urazy wewnętrzne. Musiał przejść 12 operacji i roczną rehabilitację. Niestety, nie odzyskał pełnej sprawności. Mimo wielu lat od wypadku pan Marek nadal musi walczyć z bólem.
Przyczyną wypadku było zerwanie się okładzin hamulcowych ciężarówki, które były nieoryginalne. Pan Marek na odszkodowanie musiał czekać prawie osiem lat. Dlaczego? PZU, w którym ubezpieczony był
samochód ciężarowy, skorzystało z prawa do odmowy wypłaty odszkodowania, i wskazało, że winnym jest warsztat.
Pan Marek, nie mogąc dochodzić odszkodowania z PZU, zwrócił się za pośrednictwem firmy odszkodowawczej Auxilia z roszczeniem o odszkodowanie bezpośrednio do warsztatu. Dopiero w tym roku sąd skazał pracownika, który wymieniał części, i przyznał panu Markowi 300 tys. zł odszkodowania.