Chińska klasa średnia chce rozrywki. Z myślą o niej otwarto w miniony weekend gigantyczny kompleks hotelowy o wartości 2 mld dol. Już w ubiegłym roku przez kasyna w chińskim Makau przelało się 24 mld dol., bijąc pod tym względem amerykańskie Las Vegas.
Fot. Vincent Yu AP
Niektóre z setek automatów do gry w Galaxy Macau
Fot. Vincent Yu AP
Właśnie na takich klientów, z nowej chińskiej klasy średniej nastawione jest Galaxy Macau
Była portugalska kolonia Makau to jedyne miasto w Chinach, w którym legalnie można uprawiać hazard. Z myślą o żądnych rozrywki bogacących się Chińczykach otwarto w niedzielę jeden z największych na świecie hoteli połączonych z kasynem. Jak wylicza serwis BBC, do dyspozycji gości będzie 2,2 tys. pokoi, plaża usypana na dachu wieżowca, basen ze sztucznymi falami, 50 restauracji i 450 stołów do gry.
Chińscy inwestorzy chcą zmienić model biznesowy. Luksusowe kasyna, które do tej pory były zarezerwowane dla krezusów, otwierają się na rosnącą w siłę chińską klasę średnią i turystów. - Rynek VIP opiera się na niedużej liczbie ludzi, a rynek masowy to wielkie liczby. Zdecydowanie preferujemy szybszy wzrost rynku masowego - mówi Manuel Joaquim Das Neves, dyrektor urzędu ds. koordynacji i kontroli hazardu w Makau.
Według szacunków banku Goldman Sachs rynek kasyn w Makau do 2015 r. może się podwoić do wartości 50 mld dol.