Fezi.pl to nowy gracz na bardzo zatłoczonym rynku - serwisów z zakupami grupowymi próbujących powielić sukces amerykańskiego Groupona jest kilkadziesiąt.
Poza Grouponem jest m.in.: Gruper.pl (10 proc. udziałów ma w nim Polskapresse), Citeam.pl od Allegro, Cuppon.pl, w który zainwestował fundusz inwestycyjny Xevin, czy SweetDeal.pl (Media Regionalne). Wkrótce do tego grona dołączy też Agora (wydawca "Gazety Wyborczej"), która przygotowuje się do uruchomienia serwisu HappyDay.pl.
Ale właściciel Fezi, spółka In Point, przekonuje, że ma pomysł, jak się na tym rynku przebić. Po pierwsze, to infrastruktura i dane klientów z serwisu Podbij.pl, który trzy lata temu rozkręcał w Polsce serwis "aukcji za grosz". Podbij, choć nadal istnieje, nie wrócił jednak do popularności z przełomu 2008 i 2009 r. i - co przyznają właściciele In Point - "nie da się z niego wyżyć".
- Nie startujemy od zera, w Podbij.pl posiadamy około 250 tys. zarejestrowanych użytkowników, i to takich, którzy już w internecie za coś płacili - mówi Kamil Kuchta, prezes In Point i współzałożyciel Podbij.pl.
Drugi pomysł to pełna integracja z Facebookiem. Spółka liczy na to, że użytkownicy, logując się przez konto Facebooka do serwisu i korzystając ze zniżkowych ofert, niejako sami rozreklamują Fezi wśród znajomych. - Z Grouponem nie mamy się co marketingowo kopać - mówią przedstawiciele spółki.
Po trzecie, prowizja, jaką będzie zabierać Fezi od restauracji czy salonu fryzjerskiego, w zależności od oferty wyniesie 10-25 proc. (Groupon zabiera 50 proc., ale np. Allegro już tylko 10 proc.). Polscy internauci będą zaś mogli skorzystać z oferty w Czechach (Pradze, Brnie i Ostrawie), a czescy - z ofert w Polsce. Jak zapewnia Kuchta, spółka ma oferty na najbliższy miesiąc w siedmiu miastach (m.in. Warszawa i Kraków).
Podczas debiutu na NewConnect do obrotu trafią akcje serii F - spółka kierowała je wcześniej do inwestorów prywatnych, pozyskując z emisji 301 tys. zł. Pieniądze spółka przeznaczyła na rozbudowę infrastruktury technicznej oraz inwestycje w aplikacje i marketing.
Ponad 46 proc. udziałów w In Point mają dwie spółki zarejestrowane na Cyprze - Wevino i Oxelo (obie są powiązane z Kamilem Kuchtą, prezesem In Point). Ponad 33 proc. ma zaś spółka LST Capital, inwestor strategiczny, który w połowie 2010 r. za 41 proc. udziałów w Podbij.pl zapłacił 350 tys. zł.
- Fezi to jest drugi nasz projekt, ale kilka kolejnych mamy już na widoku. Nie wykluczamy też przejęć innych podmiotów internetowych przez In Point - mówi Władysław Sędzielski, wiceprezes zarządu spółki, który jednocześnie pełni tę samą funkcję w LST Capital. In Point ma być spółką-matką różnych biznesów w sieci.
Jak spółka szacuje swe siły w zakupach grupowych? - W tym roku celem jest miejsce w pierwszej piątce czy szóstce tego typu serwisów - mówi Kuchta. Jednak konkretnych prognoz - ani finansowych, ani liczby użytkowników, ani też sprzedanych kuponów - spółka ujawniać nie chce.
Nie wszystkie serwisy wytrzymały konkurencję - niektóre, jak Grupust, z rynku zwinęły się już po kilku ofertach. Kuchta przekonuje, że i tak jest lepiej niż w Czechach, bo tam klonów Groupona naliczył 190.
W Polsce, jak wyliczała niedawno spółka Polskie Badania Internetu, z zakupów grupowych skorzystało ponad 3,2 mln internautów. I rynek wciąż rośnie. "Analizując wybrane portale, można zauważyć, że od listopada 2010 r. do marca 2011 r. średni przychód z każdej wizyty na stronie wzrósł z 3,7 zł, do 4,2 zł. Daje to możliwość szacowania, że średnie, roczne przychody dla największych polskich portali to nawet 69 milionów złotych" - pisze spółka w komunikacie. In Point zdaje też sobie sprawę z ryzyka wpadki - np. nieporozumień między usługodawcami a handlowcami, które doprowadzały do sytuacji, w której np. zakład fryzjerski sprzedał więcej kuponów, niż był w stanie obsłużyć, bo nikt nie doradził mu ustawienia limitów. "Nie można wykluczyć, iż niektórzy usługodawcy nie poradzą sobie z obsługą znacznie większej ilości klientów. (...) Sytuacja może wywołać niekorzystne opinie użytkowników wobec (...) samego portalu" - czytamy w dokumencie giełdowym.