Sejmowa komisja skarbu chce, by NIK zbadała, dlaczego PGNiG za rządów PiS zgodziło się na podwyżkę cen gazu z Rosji, i porównała konsekwencje tego kontraktu z umową gazową rządu PO-PSL z Rosją.
Wczoraj komisja przyjęła wniosek w tej sprawie, zgłoszony przez posłankę PO Renatę Zarembę. Odrzucono za to wniosek wiceprzewodniczącego komisji Dawida Jackiewicza (PiS), by NIK zbadał, jak w latach 2009-10 przebiegały gazowe negocjacje z Rosją i by rząd odtajnił instrukcje do tych negocjacji.
Spór o gazowe umowy rozpalił się w komisji dwa tygodnie temu. Komisja miała się zająć budową gazoportu w Świnoujściu, ale w ostatniej chwili porządek obrad rozszerzono o informację o gazowych kontraktach, bo w przeddzień posiedzenia "Superexpress" napisał, że za rządów PiS w 2006 r. PGNiG zgodziło się płacić drożej za gaz kupowany od Gazpromu i jego spółki RosUkrEnergo (RUE), a Polska stracił na tym 4 do 17 mld zł. - Ta sprawa bulwersuje opinię publiczną - tłumaczył szef komisji Tadeusz Aziewicz (PO).
Dla sejmowej komisji skarbu nie była to jednak nowa sprawa, bo omawiała ją przed rokiem. Pod koniec 2006 r. PGNiG zgodziło się na podwyżkę zapłaty dla Gazpromu, aby przedłużyć wygasający kontrakt z RUE. Bez tego Polsce groziły niedobory gazu zimą.
- PGNiG nie miało wyboru. Spółka zaakceptowała podwyżkę, zwłaszcza że ci sami przedstawiciele Gazpromu negocjowali jednocześnie dostawy w ramach przedłużenia kontraktu z RUE. - tłumaczył Piotr Woźniak, minister gospodarki w rządzie PiS. W 2006 r. sprawą tą interesował się też ówczesny poseł, a dziś minister skarbu Aleksander Grad.
Posłowie PiS zgodzili się na kontrolę okoliczności zmiany kontraktu z Gazpromem w 2006 r. Ale jednocześnie zwrócili się o zbadanie gazowej umowy zawartej przez obecny rząd z Rosją, która zdaniem PiS "zwiększa uzależnienie Polski od dostaw drogiego rosyjskiego gazu".
Posłowie PO i PiS zarzucili sobie nawzajem, że ich rządy podpisywały umowy korzystnych głównie dla Gazpromu, ale nie udało im się uzgodnić wspólnego wniosku o zbadanie tej kwestii, choć dwa tygodnie temu rozważali taki kompromis.