Co ma wpływ na spadającą wartość domów? Jest to głównie wciąż bardzo słaby popyt - wynika z analizy. Indeks S&P/Case Shiller spadł przez to właśnie do 138,16 pkt, czyli poniżej 139,26 z kwietnia 2009 r., kiedy Stany dopadł kryzysowy dołek. Okazało się, że ceny w 19 z 20 miast objętych badaniem były niższe niż rok temu.
Największe spadki (rzędu 10 proc.) zanotowano w Minneapolis. Jedynym z 20 badanych miast, które mogło pochwalić się zwyżką, był Waszyngton (wzrost o 4,3 proc.). - Najnowszy raport potwierdza to, że w wielu regionach kraju mamy prawdziwy cenowy dołek - mówi David Blitzer, szef Indeksu S&P/Case Shiller. - Ceny mieszkań cały czas lecą w dół jak szalone - przyznaje.
Dodajmy, że w odróżnieniu od USA majowe ceny luksusowych domów w Londynie rosły najbardziej od roku i w porównaniu z kwietniem wzrost wartości
nieruchomości wartych średnio 6 mln dol. wyniósł 1,4 proc. (w porównaniu z poprzednim miesiącem). Jako główną przyczynę wskazuje się tracącego na wartości funta, który przyciąga do Wielkiej Brytanii zagranicznych inwestorów, głównie z Azji.