Biznes Ludzie Pieniądze

Muzyka w chmurze - login i hasło zastąpią płytoteki

Tomasz Grynkiewicz
07.06.2011 , aktualizacja: 07.06.2011 09:03
A A A Drukuj
Dekadę temu Steve Jobs muzykę z płyty CD przeniósł na dysk iPoda. Teraz chce ją przenieść do chmury
Płyta CD, odtwarzacz CD
Rys. Wawrzyniec Święcicki / Agencja Gazeta
Płyta CD, odtwarzacz CD
Ile się płaci za muzykę. Sprzedaż muzyki na nośnikach fizycznych (CD, DVD, winyle, kasety) oraz sprzedaż muzyki cyfrowej (MP3, pełnowymiarowe utwory na komórkę, streaming)
Ile się płaci za muzykę. Sprzedaż muzyki na nośnikach fizycznych (CD, DVD, winyle, kasety) oraz sprzedaż muzyki cyfrowej (MP3, pełnowymiarowe utwory na komórkę, streaming)
Za czasów studenckich na każde wakacje zabierałem ponad setkę płyt CD, z którymi nie potrafiłbym rozstać się na trzy miesiące. Dziś wystarczyłoby mi "zapakować" login i hasło - mówi "Gazecie" Mariusz Herma, dziennikarz muzyczny, autor bloga Ziemianiczyja.pl. I zauważa, że o muzyce, która będzie "dostępna niczym woda z kranu", znakomity muzyk David Bowie pisał na łamach dziennika "The New York Times" już dekadę temu.

Teraz tę wizję w życie wprowadza wielka trójka: Amazon, Google i Apple. Przy okazji rozwiązując problemy ery cyfrowej - czyli mozolnego kopiowania ulubionych utworów na dysk komputera, laptopa, odtwarzacza MP3 czy w końcu komórki. Teraz muzyka ma być w jednym miejscu - na wirtualnej półce, czyli na serwerach koncernów. A nam wystarczy do tej półki kluczyk, czyli login i hasło. Zgromadzonej tak muzyki będzie można słuchać na dowolnym urządzeniu -pod-łączonym do sieci.

Koncerny w tym starciu pieniędzy nie szczędzą - Amazon, który wystartował jako pierwszy w marcu tego roku, dołożył ponad 3 mln dol., by nowy album Lady Gagi sprzedawać po 99 centów. Promował w ten sposób swoją usługę Cloud Drive (bezpłatnie daje miejsce na 5 GB danych, można wrzucić tam własne pliki i odsłuchiwać z internetu). Bez awantury się jednak nie obyło, bo Amazon uruchomił usługę bez umów z wytwórniami, uznając, że ich de facto... nie potrzebuje. - Osłupiałem - powiedział mediom menedżer jednej z wytwórni. Ale do sądu Amazona nikt nie podał, wciąż toczą się negocjacje.

Podobnie jak z Google'em, który - nie czekając na przeciągające się rozmowy - w maju udostępnił melomanom miejsce na swoich serwerach.

Paradoksalnie, ich pośpiech mógł utorować drogę Apple - koncern, do którego należy iTunes, największy dziś sklep z cyfrową muzyką (ok. 150 mln klientów), ma już umowy z głównymi wytwórniami - Universalem, EMI, Sony Music oraz Warnerem. Wczoraj sam Steve Jobs ogłaszał na scenie usługę iCloud, która ma rywalizować z Amazonem i Google'em. Filozofia jest nieco inna - iCloud to usługa, dzięki której na "półce" można przechowywać dokumenty, zdjęcia czy inne pliki. W tym także muzykę. Jeśli to pliki zakupione w iTunes, klienci Apple mogą bezpłatnie wrzucić je w chmurę i odsłuchiwać z różnych urządzeń (do 10 sztuk). Jeśli ktoś kupował muzykę w innych e-sklepach lub zgrał je z płyt CD, też może je wrzucić na serwery Apple'a, ale wówczas klient musi zapłacić za ich przechowywanie i udostępnianie 25 dol. rocznego abonamentu. Usługa ruszy jesienią tego roku.

Apple inwestuje sporo w muzykę - według przecieków za domenę iCloud.com zapłacił ok. 4,5 mln dol. To -jednak nic w porównaniu z inwestycjami w serwery, które przekroczyły pół miliarda dolarów. Co ciekawe, na rynku krążyły pogłoski, że to Jobs zablokował rozwój Spotify na amerykańskim rynku. Brytyjsko-szwedzka spółka jako pierwsza pokazała, że na streamingu muzyki można zarobić (z ponad 15 mln użytkowników ponad milion płaci za to, by muzyki z serwerów Spotify słuchać bez reklam). Ale debiut na rynku USA wielokrotnie przekładała, nie mogąc dogadać się z wytwórniami. Nie brakuje takich, którzy widzą w tym rękę Steve'a Jobsa.

Analitycy firmy badawczej Juniper Research prognozują, że do 2015?r. z serwisów takich jak iCloud, Spotify czy Amazon Cloud Drive będzie korzystało blisko 180 mln osób. Do tego czasu muzyczna chmura będzie już warta ok. 5,5 mld dol.

A muzyka z chmury przepłynie też do samochodów. W tym roku w Hiszpanii Seat wypuścił na rynek nietypowy model - Ibiza Spotify (nazwa nieprzypadkowa, bo kierowcy mają dostęp do wersji premium serwisu). W USA niektóre modele Forda czy BMW grają kierowcom muzykę z serwerów amerykańskiej Pandory.

A to dopiero początek. Koncerny już szykują się, by chmura podpowiadała, jaki następny album kupić (na bazie odtwarzanych utworów algorytm np. poleci klientowi wykonawcę o zbliżonym repertuarze).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów