Biznes Ludzie Pieniądze

Astrolog finansowy: na giełdzie wszyscy jesteśmy wróżami

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
13.06.2011 , aktualizacja: 19.06.2011 11:55
A A A Drukuj
Wyodrębniłem cykl gospodarczy Jowisza i Plutona. Zawsze kiedy te dwie planety są po przeciwnych stronach ekliptyki, w Polsce jest kryzys gospodarczy. Tak było w grudniu 1975, kwietniu 1988, maju 2001 i będzie w marcu 2014.
Wojciech Suchomski, analityk finansowy
Fot. Tomasz Stanczak / Agencja Gazeta
Wojciech Suchomski, analityk finansowy
SONDAŻ
Czy wierzysz w przepowiednie finansowe?

Tak, sprawdzają się częściej niż prognozy ekonomistów
Nie, to jak wróżenie z fusów
Ostatni kryzys pokazał, że nikt nie jest w stanie go przewidzieć

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski: Spotyka pan nieznajomego. I on pyta: "A pan, panie Wojciechu, to czym się zajmuje?". Co mu pan odpowiada?

Wojciech Suchomski: Jestem analitykiem giełdowym, biznesmenem. Tak, tak bym się przedstawił. Skończyłem finanse i bankowość na Uniwersytecie Łódzkim. Pracowałem w wielu instytucjach finansowych.

Na przykład?

- W banku w Polsce, ostatnio w banku Lloyds w Wielkiej Brytanii, byłem też analitykiem w kilku firmach.

A ta oryginalniejsza część pańskiej profesji?

- Aaa, rozumiem. Jestem analitykiem giełdowym, który stosuje cykle planet do prognoz giełdowych.

I w tym momencie ludzie raptownie robią wielkie oczy.

- Często tak. Ale po 10 minutach rozmowy widzę w tych oczach błysk zrozumienia.

Zgodnie ze stereotypem powinien pan przyjść do nas w powłóczystej szacie i spiczastej czapce, a w ręku powinien pan trzymać szklaną kulę. A pan w garniturze i pod krawatem

- No tak.

Jak wróż Maciej - wie pan, ten z telewizji, co ma na każdą osobę 10 sekund: "Czy starczy mi pieniędzy do dziesiątego?". "Nie. Następny proszę".

- Tak, widziałem go. Powiedziałbym, że jego metody są mocno nienaukowe, bo opierają się na intuicji.

Jakieś kulki tam ma, miesza i wyciąga, i ta kulka mu wszystko mówi.

- No cóż.

On też zajmuje się doradztwem biznesowym.

- Nie chcę tu podważać jego umiejętności, ale to nie są moje metody. Ja bazuję na zaawansowanych wyliczeniach statystycznych.

Czytaj także: Kryzys finansowy w Grecji. Grecka oliwa na wierzch wypływa

Że dany układ planet powoduje spadki lub wzrosty na giełdzie?

- Zupełnie nie tak. Nie używam słów, że "planety cokolwiek powodują". Ja układów planet - lub, jak to określamy, aspektów planet - używam jak zegarka. Gdy dwie planety znajdują się w określonym aspekcie, to w przeszłości działo się to i to. Na przykład cykl Saturna i Neptuna ma 67 proc. korelacji ze wzrostami i spadkami indeksu Dow Jones. Ale ja nie mówię, że planety to spowodowały. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że skoro o 15 odchodzi pociąg do Poznania, to zegarek spowodował, że pociąg odjedzie.

Czytaj także: Kryzys

Podziel się

  • 9
  • 6
  • 5
  • 7
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów