"We wsi Rogów po badaniach sejsmicznych dokonanych przez Geofizykę Toruń na zlecenie amerykańskiego koncernu Chevron w pobliskich studniach woda zmieniła kolor na czarny i stała się niezdatna do picia; w paru domach puściły fundamenty i popękały ściany". Taki obraz szkód spowodowanych poszukiwaniami gazu łupkowego jest w zaproszeniu na spotkanie w Warszawie z José Bovem. Europoseł z frakcji Zieloni jest znanym przeciwnikiem poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego.
Czytaj także:
Japońska firma zainwestuje w Polsce w gaz łupkowy "To informacje nieprawdziwe i nieprecyzyjne" - stwierdza Geofizyka. Firma nie zaczęła jeszcze prac dla Chevrona, a w zeszłym roku w rejonie Rogowa prowadziła naukowe badania. Firma przyznaje, że po tych pracach ma cztery sprawy - na kilkaset umów wejścia na posesję - dotyczące spękań budynków.
"Nasze badania nie wykazały jednoznacznie, czy przyczyną spękań były nasze prace, czy też zmienne warunki meteorologiczne występujące podczas ich prowadzenia" - poinformowała nas toruńska firma. Dodała, że zaproponowała zainteresowanym rekompensatę pieniężną lub naprawy budynków, a sprawy są finalizowane.
"Zarzuty, że prowadzone przez nas prace mogły mieć wpływ na pogorszenie jakości wody pitnej, są bezpodstawne i niepotwierdzone żadnymi badaniami" - podkreśla Geofizyka.
Czytaj także:
Gaz łupkowy to szansa Polski, Stanów Zjednoczonych i Europy Alex Dayet, wskazany na zaproszeniu na spotkanie z Bovem, nie wyjaśnił zarzutów o pogorszenie jakości wody. - Tylko organizuję spotkanie - powiedział.
Przeciwnicy gazu łupkowego zwykle kontestują opracowaną w USA metodę szczelinowania. Polega ona na wtryśnięciu mieszaniny wody z piaskiem i odrobiną chemikaliów, aby uwolnić gaz uwięziony w skałach łupkowych. Dotąd nie kwestionowano powszechnie stosowanych przez geologów badań sejsmicznych. Polegają one na wywołaniu w kontrolowany sposób fal sejsmicznych. "Drgania te są bezpieczne dla ludzi, zwierząt i budynków. Wzbudzanie fali sejsmicznej odbywa się bez ingerencji w warstwy wodonośne znajdujące się pod powierzchnią ziemi" - podkreśla Geofizyka Toruń, porównując w uproszczeniu swoje prace do popularnych lekarskich badań ultrasonografem.