Biznes Ludzie Pieniądze

Twinings przeniesie produkcję herbaty do Polski

Iwona Kadłuczka
11.07.2011 , aktualizacja: 10.07.2011 19:09
A A A Drukuj
Wielka Brytania od kilkunastu miesięcy dwoiła się i troiła, żeby królowa Elżbieta II nie musiała pić herbaty produkowanej w Swarzędzu pod Poznaniem. Nie udało się
Firmie Twinings, działającej od 1706 r., przypisuje się zasługi w upowszechnieniu zwyczaju picia herbaty w W. Brytanii.
fot. AG
Firmie Twinings, działającej od 1706 r., przypisuje się zasługi w upowszechnieniu zwyczaju picia herbaty w W. Brytanii.
W Wielkiej Brytanii mówi się,
że królowa jej zażywa.
Na zdjęciu: zażycie filiżanki proponuje
jej książę Karol
Fot. Paul Hackett/ Reuters
W Wielkiej Brytanii mówi się, że królowa jej zażywa. Na zdjęciu: zażycie filiżanki proponuje jej książę Karol
Herbatę Brytyjczycy uważają za nieodzowną część swojego kulturowego dziedzictwa. A marka Twinings cieszy się w Anglii ponad 300-letnią tradycją. Nic więc dziwnego, że spór o przenosiny jej produkcji z North Tyneside do dużo tańszego Swarzędza przerodził się w międzynarodową awanturę.

Brytyjscy politycy grzmieli: - Przeprowadzka pozbawi pracy 264 osoby zatrudnione w fabryce Twinings w północno-wschodniej Anglii.

- Decyzja o "przenosinach" godzi nie tylko w tradycję, ale też po raz kolejny odbiera miejsca pracy w Wielkiej Brytanii i tworzy je właśnie w Polsce - pisała brytyjska prasa. - Jeszcze nie ucichły echa podobnego manewru producenta czekolady Cadbury (w marcu 2011 r. zamknięto fabrykę słodyczy w Keysham pod Bristolem i przeniesiono produkcję do Skarbimierza koło Opola), a już kolejni idą w jego ślady.

Brytyjczycy uznali, że nie mogą do tego dopuścić. Tym bardziej że tym razem jedną trzecią kosztów przenosin miał sfinansować europejski podatnik.

Polska filia Twinings and Company Sp. z.o.o wystąpiła o unijne dotacje na budowę fabryki w grudniu 2009 r. Dotacja miała pochodzić z polskiego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG), który korzysta z pieniędzy Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR).

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zgodziło się przyznać dotację. Nie konsultowało się nawet z Komisją Europejską, bo kwota dofinansowania nie przekraczała 50 mln euro. W październiku 2010 r. Twinings and Company Sp. z.o.o podpisała z ministerstwem umowę na dofinansowanie w wysokości 48,37 mln zł (całkowita wartość projektu to 177,58 mln zł).

- Ubieganie się o dotację było normalną praktyką. Zrobiliśmy rozpoznanie wśród dostępnych w Polsce dofinansowań i wystąpiliśmy o jedno z nich. Uznaliśmy to za słuszny krok, który mógł wesprzeć rozwój biznesu - mówi Steven Heywood, rzecznik prasowy spółki Twinings.

Z dokumentów przedstawionych przez firmę resortowi wynikało, że działa ona w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). A tylko w takim przypadku ministerstwo nie miało obowiązku występować o zapewnienie, że budowa fabryki w Polsce nie ograniczy miejsc pracy w Wielkiej Brytanii. W momencie podpisania umowy polska filia Twinings działała już jednak od roku w ramach międzynarodowego koncernu AB Foods. A ten bynajmniej ani małym, ani średnim przedsiębiorstwem nie jest - zatrudnia w 46 krajach 75 tys. osób i zarabia rocznie 6 mld funtów (za Abfoods.pl).

Na dodatek z końcem 2010 r. firma straciła ostatecznie status MŚP po drugim z kolei przekroczeniu rocznych progów finansowych. Ministerstwo wiedziało o tym, jednak uznało, że niewiele on zmienia.

- Każda umowa o dofinansowanie wskazuje katalog okoliczności, które stanowią przesłankę do jej rozwiązania. Utrata statusu MŚP przez beneficjenta w trakcie realizacji umowy nie stwarza konieczności wypowiedzenia umowy o dofinansowanie - tłumaczy postępowanie resortu Piotr Popa, zastępca dyrektora biura minister Elżbiety Bieńkowskiej.

We wrześniu 2010 r. poseł Partii Zielonych Keith Taylor w interpelacji poselskiej do Komisji Europejskiej wskazywał, że "według zapisu w statucie Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego władze polskie mają obowiązek zwrócić się do Twinings o gwarancję, że dotacja nie będzie użyta do wspierania inwestycji, która polega na relokacji produkcji z innego kraju członkowskiego". Wspierał go europoseł z Partii Pracy Stephen Hughes, nazywając na łamach brytyjskiej prasy dofinansowanie "nielegalnym" i domagając się, aby natychmiast go wycofano. Twinings miał jego zdaniem działać poza prawem, wykorzystując polską filię do pozyskania dotacji, o którą nie mogły się ze względu na nieposiadanie statusu MŚP ubiegać oddział brytyjski i tym bardziej koncern AB Foods. A polskie ministerstwo miało się na ten haczyk złapać.

Echa polsko-brytyjskiej kłótni dotarły do komisarza ds. polityki regionalnej Johannesa Hahna. Poprosił Polskę o wyjaśnienia. - Komisja Europejska zwróciła się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o potwierdzenie spełnienia przez beneficjenta określonych warunków - potwierdza Piotr Popa. - Trwa wymiana korespondencji. Przedwczesne jest rozważanie o ostatecznym kształcie decyzji Komisji Europejskiej - uciął w korespondencji z "Gazetą" na początku czerwca.

Co innego wynika z listu, jaki komisarz Hahn wysłał do posła Taylora 21 maja: "Władze Polski uznały Twinings za MŚP. Poinformowaliśmy, że Komisja się z tym nie zgadza i uważa, że ciało zarządzające [w tym wypadku Ministerstwo Rozwoju Regionalnego] nie wystąpiło o wymagane poręczenie - pisze. - W takich okolicznościach grant nie może zostać wypłacony".

Spółka Twinings, składając wniosek, sądziła, że spełnia wszystkie warunki do uzyskania dotacji. Ale nie podważa decyzji Komisji. - Zdajemy sobie sprawę, że każde zgłoszenie jest poddawane pod kryteria trafności, które według właściwych władz, mogły nie zostać spełnione - przyznaje rzecznik Twinings.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego do przeoczenia się nie przyznaje: - Błąd nie został popełniony. Firma złożyła wniosek o dofinansowanie 22 grudnia 2009 r., natomiast umowę podpisała 4 października 2010 r., cały czas posiadając status MŚP. Oznacza to jednocześnie, że nie była zobowiązana do złożenia oświadczenia o delokalizacji tłumaczy Piotr Popa. I dodaje: Pomoc została udzielona zgodnie z przepisami.

Komisja Europejska twierdzi, że polski przypadek jest precedensem.

- Wcześniej nie doświadczyliśmy żadnych podobnych sytuacji dotyczących możliwych przenosin - zapewnia Marie-Pierre Jouglain, rzeczniczka prasowa komisarza ds. polityki regionalnej UE.

Ale zdaniem europosła Keitha Taylora podobne błędy zdarzają się często: - Z przykrością stwierdzam, że to tylko jedna z sytuacji, w których 347 mld euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego mogły zostać niewłaściwie wykorzystane - mówi. Polityk domaga się też nowych regulacji, które położą kres finansowaniu z budżetu europejskiego przenosin biznesów w tańsze rejony: - Istnieje luka w regulacjach europejskich, którą należy zlikwidować, aby taka sytuacja więcej się nie powtórzyła.

Wstrzymanie dotacji dla polskiej fabryki Brytyjczycy uznali za triumf.

- To zwycięstwo pokrzywdzonego personelu i wszystkich, którzy ich wspierali - mówi europoseł Keith Taylor. Ale powodów do świętowania wiele nie ma. Bo choć Komisja przyznała rację Brytyjczykom, fabryka i tak zostanie przeniesiona.

Twinings na cały spór zareagował jedynie oświadczeniem. - Decyzja dotycząca budowy nowej fabryki w Polsce była częścią projektu mającego na celu umieszczenie produkcji w odpowiednich miejscach dla rynków, którym służą. Nasz plan nie opierał się na pozyskaniu środków z zewnątrz - wyjaśnia Steven Heywood.

Fabryka w Swarzędzu zacznie działać w połowie 2012 r., a wtedy pracownicy fabryki w North Tyneside stracą pracę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy