Biznes Ludzie Pieniądze

UKE rozmawia z Aero2 o warunkach świadczenia bezpłatnego internetu

poz, tigi
23.07.2011 , aktualizacja: 22.07.2011 21:40
A A A Drukuj
Regulator rynku grozi palcem Aero2, operatorowi, który ma świadczyć usługę darmowego internetu. Prezes UKE miał między innymi wątpliwości, czy dostęp rzeczywiście jest bezpłatny
Płock, internet w szkole
Fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta
Płock, internet w szkole
Chodzi o pionierski przetarg na pasmo 2,5-2,6 GHz. Pionierski, bo warunki ustalone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej były nietypowe: zwycięzca musiał się zobowiązać, że 20 proc. pasma przeznaczy na nieodpłatny internet. Darmowy, ale niezbyt szybki - maksymalnie do 512 kb/s. Po godzinie sufrowania po sieci za free operator musiałby rozłączać internautę. Marchewką w przetargu było to, że zwycięzca dostanie pasmo do 2024 r., ale bezpłatny internet musi zapewnić tylko przez trzy lata.

Przetarg został rozstrzygnięty w 2009 r., a już w połowie tego roku bezpłatny internet zadziałał - Aero2 w kwietniu uzyskała cztery pozwolenia na terenie Warszawy i jej okolic (Zakroczym, Łomianki, Nowy Dwór Mazowiecki, Halinów). Operator jednak nieszczególnie się tym chwalił. „Informacji o usłudze próżno szukać na stronie głównej operatora, trzeba przejść na podstronę » O spółce «. (...) na dole znajduje się mały, niewiele mówiący odnośnik prowadzący do strony ze szczegółami” - pisał niedawno serwis Techmobile.pl.

Usługa od początku budziła wątpliwości. Aby skorzystać z oferty, trzeba mieć modem obsługujący technologię HSPA+ lub LTE. Ale też kartę SIM. I tu pierwszy kłopot - aby ją odebrać, trzeba się wybrać do warszawskiego biura obsługi Aero2. Druga rzecz - spółka bierze od klientów 55 zł depozytu jako "zabezpieczenie należności z tytułu udostępnienia karty SIM".

- Nieodpłatny dostęp do sieci musi być realizowany zgodnie z warunkami rezerwacji częstotliwości - zaznacza Anna Streżyńska, prezes UKE. - Depozyt pokrywa koszty produkcji karty SIM. A ta zgodnie z prawem jest własnością operatora - tłumaczy Edyta Wiącek-Różycka z Aero2. Dodaje, że gdy klient kartę zwróci i przestaje korzystać z internetu, spółka zwraca mu depozyt na konto.

Takie warunki nie spodobały się jednak regulatorowi. Prezes UKE postanowił porozmawiać z władzami Aero2. Skutek? "Zgodnie z sugestiami Prezesa UKE Aero2 zadeklarowało pilną zmianę sposobu dystrybucji kart SIM oraz wysokości i form opłat związanych z dystrybucją karty SIM" - czytamy w komunikacie Urzędu. Operator zmieni sposób udostępniania kart SIM, tak by można było je otrzymać w całym kraju. Zmieni też wysokość opłaty depozytowej tak, by pokrywała jedynie koszty produkcji i dystrybucji kart SIM. Wysokość opłaty zostanie jednak ustalona w negocjacjach z UKE.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów