Do rozwiązania tej zagadki przydałby się sam agent 007, ale skoro na kolejną część jego przygód - "Skyfall" czekać musimy do 26 października, to sam postanowiłem przeprowadzić śledztwo. Nie zabrakło w nim tego, co dla filmów o Bondzie charakterystyczne: egzotycznych miejsc, pięknych kobiet i gadżetów.
Ponieważ przybywałem akurat w
Poznaniu, zaszedłem do sklepu jednej z sieci handlowych znajdujących się w Starym Browarze. Tu bez problemu znalazłem opakowanie prażonego solonego popcornu w opakowaniu 50 g. Jego cena to 1,39 zł (co udokumentowałem za pomocą pierwszego z gadżetów - smartfona z aparatem fotograficznym). Po konsultacjach z Patrycją Maciejewicz - koleżanką z działu piszącą o branży dóbr szybko zbywalnych (FMCG), ustaliliśmy, że marża sklepu wynosi ok. 30 proc. Tak więc ta sama paczka popcornu w hurtowni kosztować będzie ok. 1,07 gr. Oczywiście kinowe bary nie kupują ziarna w paczkach po 50 g, ale w naszych wyliczeniach jesteśmy zmuszeni pójść na ustępstwa.
Zadowolony z ustaleń udałem się do Multikina, gdzie kupiłem opakowanie popcornu (mała porcja) w pudełku 2,3 l za 10,90 zł. Cena oczywiście zależy od pojemności, ale też od tego, czy kupujemy popcorn w zestawie, np. z colą, ale w moich wyliczeniach musiałem skupić się na konkretnym przykładzie. Gdy już kupiłem popcorn, pojawił się kolejny problem - jak litry prażonej kukurydzy przeliczyć na gramy? Tu niezbędny okazał się inny gadżet - waga kuchenna. Tak, by nie uronić nawet ziarenka, zważyłem przywieziony z kina popcorn. Miał 100 g. A zatem wszystko jasne.
O sprawdzenie cen w innej sieci poprosiłem przyjaciółkę Lidkę, która mieszka nieopodal Cinema City. Okazało się, że w tej sieci popcorn w opakowaniu 2,4 l kosztuje 10,5 zł (tutaj to średnia porcja). Przyjąłem średnią cenę za 2,4 l - 10,7 zł.
Co jeszcze wchodzi w skład ceny tego produktu? Oczywiście samo opakowanie. Na stronie hurtowni kartonów znalazłem pozycję "Kartoniki do popcornu". Wybrałem pojemność 2,4 l i okazało się, że za 150 sztuk zapłaciłbym 140 zł.
Ale to nie koniec. Przecież do wszystkiego dochodzi jeszcze VAT. Na paragonie z kina naliczono go w wysokości 5 proc. Jak tłumaczy
doradca podatkowy Przemysław Hinc z PJH Doradztwo Gospodarcze, taka stawka jest prawidłowa, bowiem obowiązuje w przypadku sprzedaży ziaren zbożowych "miażdżonych, płatkowanych, łuszczonych" lub poddanych prażeniu.
Z tego wynika, że największą część ceny popcornu stanowią koszty i zysk kina. Koszty - choć oczywiście objęte tajemnicą - rzeczywiście mogą być spore. Obejmują bowiem
wynagrodzenia pracowników, koszt wynajmu lokali (kina rzadko znajdują się we własnych obiektach, najczęściej dzierżawią powierzchnie od centrów handlowych) i energii.
Zysk - pozostaje tajemnicą. Słoną jak popcorn.