Biznes Ludzie Pieniądze

Dłuższa praca Polaków. Pracodawca i związkowiec o emeryturach

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński
13.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 21:49
A A A Drukuj
Mordasewicz: Na godną emeryturę możemy liczyć, jeżeli będziemy pracować trzy razy dłużej, niż pobierać świadczenie. Guz: Każdy powinien mieć prawo do decyzji, czy chce pobierać wyższą emeryturę, pracując dłużej, czy niższą, kończąc pracę w obniżonym wieku emerytalnym
Jeremi Mordasewicz, PKPP Lewiatan
Jeremi Mordasewicz, PKPP Lewiatan
Jan Guz, przewodniczący OPZZ
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jan Guz, przewodniczący OPZZ
Przedłużenie wieku emerytalnego rząd chce konsultować ze związkowcami i z pracodawcami w Komisji Trójstronnej. Jakie jest stanowisko jednej i drugiej strony? Zadaliśmy im trzy takie same pytania.



1. Co zrobić, aby 50-60-latkowie mieli pracę?

Jeremi Mordasewicz, PKPP Lewiatan:

- Po pierwsze, liczba osób w wieku produkcyjnym zaczęła się zmniejszać i w ciągu zaledwie 10 lat zmaleje o blisko 1,5 mln! To znaczy, że za kilka lat będzie brakowało rąk do pracy. Po drugie, część pieniędzy odzyskanych dzięki podniesieniu wieku emerytalnego i zmniejszeniu dopłaty do emerytur uprzywilejowanych grup będziemy mogli przeznaczyć na aktywizację bezrobotnych, poprawę opieki zdrowotnej i inwestycje dające nowe miejsca pracy. Lepiej płacić pracownikom budującym autostrady, metro czy kanalizację niż młodym emerytom za nicnierobienie. Tylko pracując, podnosimy standard życia. Zamiast dofinansowywać pobierane przez ponad 20 lat emerytury, lepiej zwiększyć liczbę odpowiednio wykwalifikowanych pośredników pracy i kontraktować usługi prywatnych firm zajmujących się aktywizacją zawodową, aby każdy bezrobotny otrzymał indywidualne wsparcie. Należy również dofinansować szkolenia organizowane przez samorządy wraz z lokalnymi pracodawcami adresowane specjalnie dla osób starszych, które mają inne potrzeby niż młodzież. W rejonach, w których brakuje żłobków i domów opieki społecznej, możemy zatrudnić kilkadziesiąt tysięcy kobiet, płacąc im tyle, ile dokładamy z kasy publicznej do miejsca w żłobku czy domu opieki. To tylko nieliczne przykłady działań, które powinniśmy podjąć.

Jan Guz, szef OPZZ:

- To kluczowe pytanie, na które powinien przede wszystkim odpowiedzieć rząd przed forsowaniem pomysłu podwyższenia wieku emerytalnego. Unijni eksperci zajmujący się polityką społeczną zgodnie mówią, że nie można podwyższać wieku emerytalnego, jeśli nie można zapewnić pracy osobom starszym. Proponuję rządowi czerpać wiedzę z wzorców sprawdzonych w wielu krajach. Powinny być rozpowszechnione elastyczne formy zatrudnienia osób w wieku przedemerytalnym, a także wprowadzane preferencje dla pracodawców zatrudniających osoby po 50. roku życia. Trzeba oczywiście odmrozić środki Funduszu Pracy i przeznaczyć je na aktywne formy walki z bezrobociem. Z całą mocą podkreślam, że propozycje pracodawców, aby zlikwidować przepisy dotyczące czteroletniego okresu ochronnego pracownika przed osiągnięciem wieku emerytalnego, przyczynią się tylko do zwiększenia liczby bezrobotnych w najwyższym przedziale wiekowym.

2. Kiedy kobieta i mężczyzna powinni móc przechodzić na emeryturę?

Jeremi Mordasewicz:

- Obecnie większość osób przechodzi na emeryturę jak najwcześniej może i nadal jeszcze przez kilka lat oficjalnie lub nieoficjalnie pracuje. W pierwszym okresie emerytury mają one dzięki temu podwójne dochody, ale później żyją z samej, często bardzo niskiej, emerytury. Tak być nie powinno. Emerytura ma zapewnić dochody na starość, w czasie kiedy nie będziemy mieli już sił pracować.

Badania pokazują, że w Polsce oczekiwana długość życia w zdrowiu umożliwiającym pracę (oczywiście nie każdą) dla 50-letniego mężczyzny wynosi 17 lat, a dla 50-letniej kobiety - 20 lat. Do tego nasza średnia długość życia rośnie co rok o pięć lat. Wynika z tego, że właściwy minimalny wiek emerytalny powinien wynosić obecnie 65 lat dla kobiet i mężczyzn i powinien być podwyższany w miarę wydłużania się życia.

Jan Guz:

- W nowym systemie emerytalnym wysokość świadczenia uzależniona jest od zebranego kapitału i wieku przejścia na emeryturę. Rząd nie może uzurpować sobie prawa do podejmowania decyzji za wszystkich obywateli, jeśli ci chcą skorzystać ze swoich własnych pieniędzy. Chodzi tu o sytuację, gdy wyliczona emerytura przewyższy wysokość świadczenia najniższego. Każdy powinien mieć prawo podjęcia decyzji, czy chce pobierać wyższą emeryturę, pracując dłużej, czy niższą, kończąc swoją aktywność zawodową w obniżonym wieku emerytalnym. Uważam także, że osoby mające bardzo długi staż ubezpieczeniowy - np. 35 lat kobiety i 40 lat mężczyźni - powinny mieć możliwość przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek. Projekt OPZZ w tej sprawie złożony został już w 2010 r. do laski marszałkowskiej.

3. Co zrobić, aby nasze emerytury nie były głodowe?

Jeremi Mordasewicz:

- Skoro płacimy składki emerytalne w wysokości 20 proc. wynagrodzenia, to na godną emeryturę możemy liczyć, jeżeli będziemy pracować trzy razy dłużej, niż pobierać emeryturę. Wymaga to 45 lat pracy przy 15 latach emerytury. Tymczasem kobiety przechodzące obecnie na emeryturę mają przeciętnie za sobą 30 lat pracy, a przed sobą 22 lata emerytury. Nic więc dziwnego, że narzekamy na wysokie składki i niskie emerytury, a mimo to podatnicy muszą dokładać do emerytur 55 mld zł rocznie.

Jan Guz:

- Pytanie dotyczy czasu przyszłego. A przecież już dziś poziom znacznej liczby świadczeń jest niższy od minimum socjalnego i przy wzroście kosztów utrzymania niebezpiecznie zbliża się do granicy minimum biologicznego. Tak niskie świadczenia mają także osoby, które legitymują się kilkudziesięcioletnim stażem pracy. Wysokość świadczeń jest pochodną zarobków uzyskiwanych z pracy. Zatem pierwszy problem to likwidowanie bezrobocia i dążenie do pełnego zatrudnienia. Po drugie, pracujący powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenia. I po trzecie, jest cały pakiet spraw od lat zgłaszanych przez OPZZ, które powinny wpłynąć na poprawę kondycji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wspomnę tu choćby o: •  walce z szarą strefą, •  ograniczaniu tzw. umów śmieciowych, •  uniemożliwieniu ucieczki od płacenia składek przez przedsiębiorców ubezpieczających się w KRUS, •  obciążeniu wszystkich składkami proporcjonalnymi do uzyskiwanych przychodów, •  zniesieniu ograniczenia opłacania składki do 30-krotności średniej płacy. Poprawa kondycji FUS to możliwość interwencji państwa choćby w zakresie zmian formuły waloryzacji kapitału początkowego i wpłacanej składki.



Dłuższa praca Polaków - to akcja, podczas której pytamy ekspertów, polityków, związkowców, co zrobić, aby przekonać Polaków do pracy do 67. roku życia. Czekamy na wasze listy: dluzsza.praca@gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • Gość: star

    Oceniono 1 raz 1

    Skąd wy macie takie dane że długość życia rośnie o 5 lat co roku bo według tego za 20 lat będziemy żyli po 180 lat a to już kpina z czytelników

    • cheyenne20

      Oceniono 1 raz 1

      @Gość: star
      To nie kpina, w 2022 podniesie się wiek emerytalny do 100 lat !

  • Gość: jam jest

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby u nas przy prywatyzacji połowę przeznaczyli na fundusz emerytalny a nie rozkradli to żadnego wieku nie trzeba by było podnosić.Przecież ten majątek co sprzedano to własność narodu a nie rządzących.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX