Skomentuj:
Komentarze (129)
-
Pan Marszałek Borowski zapomniał o tym, że Pani, która przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat i otrzyma emeryturę w wysokości 30% ostatniego wynagrodzenia i będzie się zapewne kwalifikowała do pobierania świadczeń z pomocy społecznej. Dlatego to nie jest tak, że przechodzenie wcześniejsze na emeryturę jest obojętne dla budżetu. Właśnie po to jest minimalny wiek emerytalny żeby ludzie nie odchodzili za wcześnie, nie dostawali za małych emerytur i żeby po tem nie przychodzili "po prośbie" do swoich współobywateli, czyli pomocy społecznej, po pomoc. Wiek emerytalny ma chronić podatników przed koniecznością wypłaty świadczeń dodatkowych z pomocy społecznej!
-
Autor popełnia błąd twierdząc, że podwyżka wieku emerytalnego nie ma wpływu na sytuacje finansów publicznych. Tezę swoją opiera na wyliczeniu pokazującym, że suma emerytur wypłaconych Pani Agnieszce 67-letniej emerytce będzie większa niż suma emerytur wypłaconych Pani Halinie 60-letniej emerytce. Błąd wynika z tego, że Szanowny Autor nie wziął pod uwagę faktu, że nie każda Pani Agnieszka dożyje 67 lat oraz że Pani Agnieszka pracując przez dodatkowe 7 lat zwiększa dochody FUS.
Podwyżka wieku emerytalnego zmniejszy deficyt FUS ponieważ wydatki będą mniejsze i dochody większe.
Wydatki emerytalne FUS będą mniejsze ponieważ część osób nie dożyje podwyższonego wieku emerytalnego i nie będzie pobierać emerytur. Kobiet w wieku 67 lat będzie ok. 6,3 procent mniej niż kobiet w wieku 60 lat, a mężczyzn w wieku 67 lat będzie o 5,4 procent mniej niż 65 latków . Taki poziom zmniejszenia wydatków emerytalnych w ujęciu realnym zostanie docelowo osiągnięty za 30 lat.
Podwyżka wieku emerytalnego zwiększy podaż siły roboczej, kobiet o ok. 18% , a mężczyzn o ok. 4%. Jeżeli równocześnie wzrośnie popyt na pracę, czyli pracujący dłużej sześćdziesięciolatkowie będą mieli zatrudnienie i nie wzrośnie z tego powodu stopa bezrobocia w młodszych generacjach, to można oczekiwać, że wzrosną dochody FUS. Docelowo maksymalny wzrost dochodów FUS z tego tytułu nie przekroczy 10 procent.
Zainteresowanych problemem reformy emerytalnej odsyłam do: krzysztofmazur.blox.pl/2012/02/Reforma-emerytalna-podsumowanie-wpisow-w-blogu.html
Na temat innej niż przedstawiona przez Autora koncepcji elastycznego wieku emerytalnego wpis na forum poniżej. -
A gdyby tak poprawić ściągalność? Zamiast podnosić podatki i składki? Tajemnicą poliszynela jest, że w Polsce istnieje spora szara strefa nie płacąca ani podatków ani składek. Różni szacują ją na od blisko dziesięciu do blisko dwudziestu procent. Ale jest jeszcze strefa półszara, którą sie niesłusznie lekceważy. I chyba większa od tamtej. To strefa oficjalnie zatrudnionych pracowników na pensjach zbliżonych do najniższej krajowej, od której i pracodawca i zatrudnieni odprowadzają składki i płacą podatki, ale jednocześnie pracownicy dostają "pod stołem" pieniądze "na rękę" czasem i kilka razy wyższe, od których ani oni, ani ich pracodawcy nie płacą żadnych składek i podatków. Dzięki tym "uczciwym" pracownikom i pracodawcom, pozostali muszą płacic wyższe podatki i składki. Oni wszyscy są takimi samymi złodziejami okradającymi uczciwych obywateli, jak ci z zupełnie czarnej działalności. I najwyższy czas nazwać złodziei po imieniu. Bo oni tak naprawdę nie okradają "złodziejskiego państwa" jak sami je nazywają i przedstawiają się jak jacyś Janosicy, tylko okradają zwykłych, uczciwych, cięzko pracujących obywateli, dzięki którym to państwo jeszcze jakoś funkcjonuje i istnieje.
-
Wita,
Pierwszy artykuł, który wyjaśnia problem. Dziekuję. Ale takie wyjasnienie jest winien społeczeństwu rząd.
Proszę jednak odpowiedzieć dlaczego w pierwszej kolejności nie likwidujemy przywilejów emerytalnych.
Wygląda na to, że państwo jest w stanie wyższej konieczności. Jednym głosowaniem [ustawą] chce przedłużyć wiek emerytalny większości, a nie mówi nic o uprzywilejowanych. Emerytura w wieku 65 lat też jest prawem nabytym większości!!!.Dlaczego nie oponuje się przeciw tej niesprawiedliwości?? Władza się boi kilofów.??Polska nie jest krajem sprawiedliwym!!
Wyjaśnia Pan, ze nic sie nie stanie budżetowi kiedy pracownicy zdecydują o przejściu na emeryturę na obecnych zasadach { to samo min.Rostowski]- ale trzeba dać im to prawo.! Słuszny jest postulat [zgłoszony także przez autora z Bankiera], że przejście przed 67r byłoby możliwe w przypadku gdy budżet by nie dopłacał. Są to jednak warianty o których sie nie mówi, czy się je dyskutuje w Sejmie??. Jest tylko opcja 67?? Liczę na Pański rozsądny głos.pozdrawiam -
Tym co mówią o oszczędnościach wydatków, oraz o odebraniu przywilejów uprzywilejowanym kastom powiem jedno: pierwsze to dziś niemożliwe, a drugie nie ma większego wpływu na bankructwo ZUSu. Bo tych drugich jest jednak stosunkowo niewielu wobec ogólnej liczby osób uprawnionych do otrzymywania emerytury. Tak, że zabranie im przywilejów ZUS odciąży niewiele. A ci pierwsi, to ukryte bezrobocie, wszyscy wiedzą, ze oni nie są do niczego potrzebni, ale dzięki temu, że ich zatrudniamy jednak, to bezrobocie w Polsce nie jest dziś 3 razy większe. Taka polityka została przyjęta jakiś czas i kilka rządów temu i cały czas jest kontynuowana. A ci, co chcieli z tym walczyć, wpadli w polityczny niebyt.
Żeby była jasność. Ja sam jestem za tym, żeby z tymi praktykami skończyć jak najszybciej. Ale zdaję sobie sprawę, że to dziś niemożliwe, bo nie ma w Polsce partii politycznej, która by się na to odważyła, ani nie ma na takie działanie przyzwolenia społecznego. Większość społeczeństwa popiera państwo socjalne i boi się ryzyka. Poza tym, podoba jej się to, że kosztem pracy ponad siły sporej, ale jednak mniejszości, reszta się może opieradalać, wprawdzie za małe pieniądze, ale ci co na nich tyrają dostają niewiele większe.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



odtwórz







