BIZNES LUDZIE PIENIADZE

Krynica 2010: ?Do Polski mam 1 dzień, do Chin 4 tygodnie?

Leszek Baj, Krynica
09.09.2010 , aktualizacja: 09.09.2010 13:45
A A A Drukuj
Czy Europa jest wciąż konkurencyjna w czasie kryzysu finansów publicznych? Co zrobić, by utrzymać wzrost w przyszłości? - zastanawiali się uczestnicy otwarciowego panelu podczas drugiego dnia XX Forum Ekonomicznego w Krynicy. - Albo obniżymy deficyty, albo nie będziemy konkurencyjni - przekonywał Luc Frieden, minister finansów Luksemburga.

Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta 09.09. 2010 KRYNICA , drugi dzień XX Forum Ekonomicznego, Christian Wiest, wiceprezes Schneider Elektric
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta
09.09. 2010 KRYNICA , drugi dzień XX Forum Ekonomicznego, Christian Wiest, wiceprezes Schneider Elektric
W najnowszym rankingu konkurencyjności gospodarek World Economic Forum pięć z dziesięciu pierwszych krajów to członkowie Unii Europejskiej. Pierwsza jest Szwajcaria, druga Szwecja, która wyprzedziła Singapur i USA. - Może z tą konkurencyjnością gospodarek krajów UE pomimo kryzysu nie jest aż tak źle - zaczęli dyskusję paneliści. Tylko co zrobić, żeby konkurencyjność utrzymać?

- Kluczową misją na następne lata będzie obniżenie deficytów w UE, musimy upewnić się, że spadnie zadłużenie. Inaczej nie będziemy konkurencyjni - ostrzegł Luc Frieden. - Kryzysy są częścią życia ekonomicznego. Pytanie, jakie instrumenty wypracować, by sobie z nimi radzić - dodał. I jak konkurować skutecznie na globalnym rynku z takimi rosnącymi potęgami jak Indie czy Chiny.

Szef unijnego biura statystycznego Eurostat Walter Radermacher zwrócił uwagę na problemy ze statystykami, które przyczyniły się do greckiego kryzysu. Jego zdaniem, by uniknąć kryzysów w przyszłości, statystyki muszą być bardziej wiarygodne. - Ważne jest, by inspektorzy mogli przyjechać do danego kraju i sprawdzić, czy wypełnił on swoje zobowiązania i czy zgadza się to ze statystykami - powiedział. Dzień wcześniej przyznał, że Grecja do tej pory nie przekazała Eurostatowi dokumentów świadczących o fałszowaniu statystyk w tym kraju. - Jeśli mówimy o zintegrowanej polityce ekonomicznej, kraje muszą oddać nieco ze swojej suwerenności, a to oznacza większe zaufanie - powiedział.

Bernard Wientjes, przewodniczący Związku Holenderskiego Przemysłu i Pracodawców: - Wierzę w euro, ale przykład Grecji pokazuje, że musimy wprowadzić nowe regulacje budżetów. Jeśli tego nie zrobimy, będzie kolejny kryzys w strefie euro w ciągu roku, dwóch lat.

Szansy rozwoju całej Europy paneliści upatrywali w naszym regionie. Zdaniem Christiana Wiesat, wiceprezesa Schneider Electric, Europa Centralna i Wschodnia będzie pierwszą, która po kryzysie ma szansę na szybki wzrost gospodarczy. - Oczywiście Chiny i Indie są głównym celem dla inwestorów, ale region Europy Środkowej ma specyficzną przewagę, np. edukację czy bliskość Europy Zachodniej. Jeśli moja firma chce coś sprzedać w Europie, to dla mnie lepiej jest wyprodukować to w Polsce. To tylko jeden dzień drogi. Z Chin kontener płynie cztery tygodnie drogą morską - mówił.

Zdaniem Arsenija Jaceniuka, przewodniczącego ukraińskiej partii Front Zmian, obecny kryzys to nie tylko kryzys ekonomiczny, ale kryzys globalny - demograficzny, żywnościowy, bezpieczeństwa. Dlatego jego zdaniem w rozwiązanie sytuacji powinien się zaangażować cały świat i globalne instytucje takie jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. - Potrzebujemy nowego modelu na tworzenie miejsc pracy, wspieranie konsumpcji - powiedział Jaceniuk. Jego zdaniem koncepcji rozwiązania kryzysu powinno się szukać nie w gronie G20, ale w gronie wszystkich państw świata.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy