NSZZ Solidarność pracowników handlu zwróciła się do pracodawców o szybsze zamknięcie sklepów w Wigilię. Pracodawcy nie mówią "nie" pomysłowi, ale są przeciwni odgórnym regulacjom w tej sprawie.
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Hipermarket
Związkowcy z Solidarności chcą, aby 24 grudnia sklepy były otwarte krócej, np. do godz. 13. Jak przekonuje Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu zamknięcie sklepów o takiej porze, sprawi, że pracownikom handlu łatwiej będzie dotrzeć do domów, aby zasiąść z rodzinami do wigilijnego stołu. Zdaniem związkowców problem dotyczy około 150 tys. osób, które muszą pracować w sklepach, mimo, że obroty w Wigilię są niewielkie. Zdaniem związkowców wiele osób musi pojawić się w pracy, tylko po to, aby udowodnić, że sieci handlowe są dostępne dla klientów. Tymczasem Ci ostatni, nie potrzebuję w Wigilię długiego dostępu do placówek handlowych.
Pracodawcy nie oceniają jednoznacznie merytorycznej propozycji związkowców. Opowiadają się jednak przeciwko odgórnym regulacjom w tej sprawie. Przedstawiciele Lewiatana podkreślają, że o godzinach otwarcia sklepów powinni decydować ich właściciele. A ci zapewne potrafią wyciągnąć wnioski z małego ruchu w wigilijne popołudnia...