Z najnowszych danych GUS wynika, że w 2015 roku inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia lub zgłosili budowy blisko 87,6 tys. mieszkań, a w zasadzie domów jednorodzinnych, z czego ponad 46 tys. w drugim półroczu. Sęk w tym, że oficjalne statystyki nie mówią, ilu inwestorów skorzystało z obowiązującego od 28 czerwca ub.r. uproszczenia formalności, jakim jest możliwość budowy domu na podstawie zgłoszenia z projektem. W GUS dowiedzieliśmy się, że powód jest prozaiczny - dotychczas mało kto z niej korzystał.

- Zgłoszenia można policzyć na palcach - przyznał w rozmowie z "Wyborczą" rzecznik prasowy GUS Artur Satora. I dodał, że statystycy nie spodziewali się aż tak słabego rezultatu.

Jak będzie wyglądała budowa domu w 2016 r.? Przeczytasz w najnowszej Gazecie Dom.



Według rządu PO-PSL, który był autorem zmian w prawie budowlanym, miało z nich skorzystać, lekko licząc, ok. 30 tys. inwestorów rocznie. Zakładano, że będą oni mogli przyspieszyć swoje budowy nawet o kilka tygodni.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.