Ta sztuczka pochodząca ze średniowiecznych jarmarków zapewnia partii Jarosława Kaczyńskiego teflonowość – żadne brudne sprawki nie przylepiają się do PiS i elektorat wciąż jest przekonany, że to partia o czystych rękach. Zapewne – do czasu.

Jak podaje OKO.press, Kongres 590, który 16 listopada rozpocznie się w Rzeszowie, jest sponsorowany przez spółki skarbu państwa. Partnerami strategicznymi kongresu zostały: Orlen, PKO BP i Grupa PKP, głównymi: Grupa Azoty, KGHM Polska Miedź, Polska Grupa Energetyczna i PZU. Partner główny według OKO.press płaci 300 tys. zł, strategiczny – prawdopodobnie pół miliona. W ubiegłym roku kongres był rządową agitką promującą politykę rządu PiS. W tym roku zapewne będzie podobnie – ma wystąpić wielu ministrów i wiceministrów, a także prezesów państwowych spółek i rozmaitych agencji. Podobne imprezy organizują podmioty prywatne i traktują je komercyjnie. Ale szukają chętnych na rynku. Za udział płacą prywatni biznesmeni i menedżerowie spółek, którzy uznają, że warto się pokazać, wystąpić, spotkać potencjalnych partnerów i decydentów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej