O ile rok temu banki masowo podwyższały opłaty – na początku marże kredytów hipotecznych, później wprowadzały opłaty za karty kredytowe, aby w końcu zwiększyć stawki za wyciąganie gotówki z bankomatów - o tyle teraz jest zupełnie inaczej. W nowym roku klienci większości banków mogą spać spokojnie. Zamiast podwyżek opłat za konta lub karty dołączane do rachunków czy wprowadzanie nowych stawek za wypłaty z bankomatów czekają ich... bonusy.

To dobry sposób, aby zmienić utarty schemat i nie pozwolić, żeby to banki zarabiały na nas, tylko my na bankach. Wystarczy szukać promocyjnych ofert bankowych, zakładających zwroty gotówki, ekstra dodatki czy bony na zakupy za zakładanie kont i kart kredytowych. Na takich promocjach można nieźle zarobić. Haczyki? Promocje najczęściej dotyczą jedynie nowych klientów, czyli jeśli wcześniej korzystałeś z usług danego banku, promocja cię nie obejmie.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej