Potrącenia z umowy o pracę

Z umowy o pracę na pełen etat komornik może zająć do 50 proc. wynagrodzenia, a gdy ściągane są zaległości alimentacyjne – do 60 proc. Jeśli pracownik ma długi zarówno z tytułu kredytów, jak i zaległości alimentacyjnych, to łączne potrącenia nie mogą przekroczyć 60 proc. jego pensji.

Kwota wolna od zajęcia komorniczego w 2018 r. wynosi 1530 zł na rękę. Tyle komornik będzie musiał zostawić dłużnikowi na życie.

Przykład

Pan Zbigniew pracuje na etacie w miejskich wodociągach. Rozwiódł się z żoną, z którą ma dwoje szkolnych dzieci. Ma też pozamałżeńskie dziecko, ale z jego matką też się rozstał.

Kolega zaproponował, żeby zainwestowali w uprawę ziół. Pan Zbigniew wziął kredyt w banku, lecz interes nie wypalił. Teraz ma na głowie zarówno komorników egzekwujących alimenty na dzieci, jak i tych reprezentujących bank. Pan Zbigniew nieźle zarabia (ok. 6 tys. zł netto miesięcznie), z czego 60 proc. podlega egzekucji (łącznie dług kredytowy oraz dług alimentacyjny). Po potrąceniach mężczyźnie zostanie więc 2,4 tys. zł.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej