Ministerstwo Pracy właśnie przygotowało projekt ustawy, która ma spowodować, że osoby niepłacące alimentów na dzieci w końcu będą zmuszone to robić. Nowe prawo ma wejść w życie od stycznia 2019.

Słaba ściągalność alimentów w Polsce

Niepłacenie alimentów w Polsce to już niechlubna tradycja. Rodzic (w 95 proc. to ojciec) zazwyczaj nie ma wyrzutów, że nie płaci na dzieci. Co więcej, w dobrym tonie jest chwalić się przed znajomymi, jak udaje się ukrywać majątek i unikać egzekucji. Takie podejście widać w statystykach. Skuteczność egzekucji komorniczej alimentów to zaledwie ok. 20 proc. Łączne zobowiązania alimenciarzy przekraczają już ponad 10 mld zł.

Większość dłużników zazwyczaj ma jedną wymówkę: nie mam dochodów, a w związku z tym nie mam z czego płacić alimentów. Ministerstwo Pracy w to nie wierzy. „Bezrobocie spada. Pracownikom coraz łatwiej jest znaleźć pracę, która nie tylko będzie odpowiadała ich kwalifikacjom, ale przede wszystkim będzie legalna. Dodatkowo odnotowywany jest stały wzrost wynagrodzeń. Dlatego trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla rodziców, którzy twierdzą, że nie mogą znaleźć legalnego zatrudnienia, a tymczasem faktycznie pracują na czarno i uzyskują nielegalne dochody, aby przerzucić cały ciężar utrzymania dziecka na drugiego rodzica” – pisze w uzasadnieniu ustawy resort pracy.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej