Polskie, ale też amerykańskie prawo nie reguluje zasad przejmowania kont internetowych bliskich osób po ich śmierci. Są jednak sposoby na to, by uprościć ten przykry proces.

Nikt jeszcze nie był w sądzie

Cyfrowa spuścizna wciąż jeszcze rzadko jest traktowana jak dobro majątkowe. Tymczasem na naszych internetowych kontach w rozmaitych serwisach znaleźć się może wiele wartościowych materiałów. Wartościowych z jednej strony pod względem majątkowym, ale z drugiej pod względem sentymentalnym. Konto facebookowe można nazwać przecież swoistym pamiętnikiem, konta w usługach chmurowych – repozytorium naszych zdjęć, filmów, dokumentów.

Teoretycznie dane z kont internetowych powinny być przekazane po śmierci naszym bliskim. Wskazuje na to art. 922 kodeksu cywilnego, czyli ten mówiący o dziedziczeniu praw i obowiązków majątkowych. W praktyce jednak sprawa ta może wyglądać zupełnie inaczej. Nie ma opisanych w źródłach przypadków spraw sądowych, w których bliscy zmarłego domagaliby się przejęcia po nim np. skrzynki mailowej, dlatego nie można powiedzieć, jaka jest sądowa interpretacja takiej sytuacji.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej