Przez Senat sprawnie przechodzi projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) i wszystko wskazuje na to, że przepisy o PPK wejdą w życie w styczniu 2019 r. w obecnie proponowanym kształcie. Wynika z nich, że ustawa będzie miała zastosowanie do pracodawców zatrudniających co najmniej 250 osób dopiero od 1 lipca 2019 r. Ale zastosowanie przepisów to jedno, a odczuwalne przez pracowników konsekwencje to drugie.

Ile potrącą nam z pensji?

Autorzy ustawy nieraz podkreślali, że zdają sobie sprawę, że – niezależnie od celowości długoterminowego oszczędzania – dodatkowe obciążenia nie są lubiane. A PPK wiążą się z tym, że pracownicy, którzy nie zdecydują się wypisać z systemu, do którego będą automatycznie zapisani, będą opłacać składki od swojego wynagrodzenia, czyli na konto co miesiąc wpłynie im mniej pieniędzy. Wpłata podstawowa pracownika do PPK wyniesie bowiem 2 proc. ich wynagrodzenia brutto.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej