Rzadko zdarza się, by wszystkie banki zmieniały ofertę kont osobistych w tym samym czasie. Do takiej niecodziennej sytuacji doszło w kończącym się właśnie roku.

Banki zostały ustawowo zobowiązane, by najpóźniej od sierpnia 2018 r. umożliwić nieubankowionym klientom zakładanie tzw. podstawowych rachunków płatniczych. To uproszczone konta, o ograniczonej funkcjonalności, jednak posiadające kilka ciekawych cech. Wśród nich wyróżnia się brak prowizji za pięć pierwszych wypłat z dowolnych bankomatów wykonanych w ciągu miesiąca. Jednak taki rachunek może otworzyć tylko osoba nie posiadających innego konta w złotych. A zamykanie komercyjnego rachunku, by za chwilę otwierać darmowy, byłoby zwyczajnie niewygodne.

Tańsze konta bankowe

Czy wprowadzenie bezpłatnych rachunków znacząco zmieniło rynek kont osobistych? Zdecydowanie nie. Jedynym bankiem, który wprowadzając rachunek podstawowy, natychmiast wyraźnie poprawił ofertę komercyjną, był Santander (wtedy jeszcze działający pod marką BZ WBK). Z cennika Konta Jakie Chcę zniknęła wówczas opłata za przelewy natychmiastowe. Inne banki nie poszły jego śladem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej