Uruchomienie e-licytacji się spóźnia. Portal miał wystartować 1 stycznia tego roku. Nie udało się to, bo Krajowa Rada Komornicza, odpowiedzialna za jego stworzenie i eksploatację, nie mogła się doprosić dostępu do państwowej bazy PESEL, bez czego nie da się uruchomić systemu.

– Wreszcie Ministerstwo Cyfryzacji dało nam prawo dostępu do PESEL - mówi Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. – Jest jednak inny poważny problem. Mamy za mało pieniędzy na utrzymanie systemu. Utrzymanie portalu kosztuje 50 tys. zł miesięcznie, a nowa ustawa o komornikach obniżyła znacznie składki na KRK. To z nich finansujemy między innymi system e-licytacji. Rozmawiamy z Ministerstwem Sprawiedliwości o problemie składek tak, aby starczyło i na bieżące działanie Rady, e- licytacje oraz inne wydatki.

Takie komornicze Allegro

E-licytacje wprowadziła nowa ustawa o komornikach sądowych. Podobne systemy działają w wielu europejskich państwach. Portal licytacyjny będzie autoryzowany przez Krajową Radę Komorniczą. Licytacje w sieci będą przypominały zakupy na Allegro. Do wzięcia udziału w nich wystarczy posiadanie komputera i dostępu do Internetu. Każdy będzie mógł zarejestrować się na portalu licytacyjnym. W trakcie e-licytacji nie będzie można kupić nieruchomości: domu, mieszkania czy gruntu, a jedynie ruchomości, np.: samochody, AGD, meble.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej