Rada Ministrów w grudniu przyjęła projekt ustawy „o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw”, przygotowany przez ministra sprawiedliwości. W ustawie zapisano nowe stawki opłat w sprawach cywilnych.

Do sądu zamiast notariusza

W projekcie czytamy, że już 12 lat minęło od wejścia w życie ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w tym czasie wzrosły dochody społeczeństwa, a koszty sądowe pozostały na tym samym poziomie. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa taką sytuację za niedopuszczalną, bo w ten sposób „Skarb Państwa faktycznie dotuje postępowania przed sądami cywilnymi”. To powoduje, że Polacy z każdą sprawą zwracają się do sądu, co wydłuża postępowanie i blokuje prace sędziów.

Jako przykład resort podaje sprawy o stwierdzenie nabycia spadku, które można przeprowadzić zarówno przed sądem, jak i przed notariuszem (akt poświadczenia dziedziczenia). „Jednak nietrudno przewidzieć, dokąd udadzą się spadkobiercy po stwierdzenie nabycia spadku, jeżeli opłata sądowa wynosi 50 zł, a taksa notarialna – 100 zł plus 23 proc. VAT. A przecież, skoro to sądy rozstrzygają spory o dziedziczenie, a notariusze tylko dokonują poświadczeń w sprawach niespornych, proporcje opłat powinny być odwrotne” – pisze resort.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej