Najpopularniejszy, bo najkrótszy i najmniej kosztowny, jest rozwód bez orzekania o winie. Znacznie rzadziej sądy orzekają rozpad związku z wyłącznej winy jednego z partnerów albo z winy obojga. Przy rozpadzie małżeństwa nie ma stopniowania winy – albo ktoś jest winny, albo nie.

Winien zapłaci alimenty

Rozwody z orzeczeniem wyłącznej winy męża lub żony potrafią się ciągnąć latami, są wyniszczające i kosztowne, ale mają jedną zaletę: małżonek niewinny może się domagać od winnego alimentów, które zrekompensują mu spadek poziomu życia po rozstaniu.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej