Poniżej trudne historie spadkowe wzięte z życia.

Przykład 1. Zmarł ojciec pani Lucyny. Nie zdążył napisać testamentu. W księdze wieczystej figuruje jako jedyny właściciel działki w Beskidach, na której stoi dom, stodoła i szopa. Ojciec miał siostrę, drugą żonę i z nią jeszcze jedno dziecko. Zarówno druga żona wraz z dzieckiem, jak i siostra roszczą sobie prawa do działki z budynkami w Beskidach. Na jaką część spadku ma szanse pani Lucyna? Co ma zrobić – iść do notariusza czy do sądu?

Odpowiedź: Jeżeli zmarły nie pozostawił testamentu, dziedziczenie jego majątku następuje na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. W takim przypadku w pierwszej kolejności powołane są do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Dziedziczą oni w częściach równych, przy czym część należna małżonkowi nie może być mniejsza niż 1/4 całości spadku. W opisywanej sprawie pani Lucyna, druga żona jej ojca oraz przyrodnie rodzeństwo dziedziczą w częściach po 1/3. Siostra ojca nie ma żadnych praw do spadku. Inaczej mogłaby wyglądać sytuacja, gdyby ojciec pani Lucyny zmarł przed 14 lutego 2001 r., a pozostawiona nieruchomość miałaby status gospodarstwa rolnego. Wtedy o dziedziczeniu decydowałoby spełnienie określonych w przepisach warunków, w szczególności związanych z wiekiem oraz posiadanymi kwalifikacjami do prowadzenia gospodarstwa rolnego. Notarialne poświadczenie dziedziczenia nie będzie możliwe w przypadku istnienia sporu pomiędzy spadkobiercami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej