Można napisać np.: „Przekazuję 200 tys. panu X na zakup mieszkania”. Gdy fiskus zobaczy taki zapis, nie będzie miał wyboru i będzie musiał zrezygnować z poboru podatku. I to nawet wtedy, gdy nie powiadomimy urzędu skarbowego o otrzymanej darowiźnie.

Przykład. Pani Maria dostała darowiznę pieniężną od matki – przyjmijmy, że było to 400 tys. zł. Pieniądze dostała od najbliższej rodziny, więc mogłaby uniknąć zapłaty podatku, ale pod warunkiem że zgłosiłaby do urzędu skarbowego informację o darowiźnie w ciągu sześciu miesięcy od jej otrzymania. Nie zrobiła tego i fiskus nakazał jej zapłacić podatek.

Pani Maria odmówiła. Powołała się na art. 7 ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn. „Jeżeli spadkobierca, obdarowany lub osoba, na której rzecz został uczyniony zapis zwykły lub windykacyjny, zostali obciążeni obowiązkiem wykonania polecenia lub zapisu zwykłego, wartość obciążenia z tego tytułu stanowi ciężar spadku, darowizny, zapisu zwykłego lub windykacyjnego, a w przypadku polecenia, o ile zostało wykonane”.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej