We wrześniu ma nastąpić kolejna odsłona strajku nauczycieli w sprawie podwyżek. PiS ma plan, jak rozładować napięcie. Podstawowe założenie jest takie: nie dajemy żadnych podwyżek, a jak nauczyciele chcą więcej zarabiać, to powinni więcej pracować.

Rząd chciałby zwiększyć tygodniowy czas pracy z 18 do 24 godzin. Już wcześniej z kręgów rządowych docierały takie propozycje do związkowców. Ci ostatni za każdym razem tłumaczyli, że taka propozycja oznacza zwolnienia nauczycieli ze szkół.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej