Renty i zasiłki

Pani Maria dostała w sierpniu, jak 20 mln innych Polaków, list z ZUS z informacją o wpłaconych składkach i wyliczonej hipotetycznej emeryturze. Do listu dołączona była broszura.

– Przeczytałam, że mam prawo np. do zasiłku wyrównawczego. Nigdy o nim nie słyszałam. Poszłam więc do swojego oddziału ZUS i mi wyjaśnili, że spełniam wszystkie kryteria, aby zasiłek otrzymać. Szkoda, że nikt mi o tym wcześniej nie powiedział, bo mogłabym dostać nawet 10 tys. zł – mówi kobieta.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej