Na rynku mieszkaniowym trwa prawdziwy boom zakupowy. Kredyty są rekordowo tanie, dlatego wielu Polaków decyduje się na ich zaciągnięcie.

Kogo nie stać na spłatę kredytu, musi być przygotowany, że o swoje upomni się nie tylko bank, ale i urząd skarbowy.

Dotyczy to wszystkich, którzy nie dawniej niż pięć lat temu kupili nieruchomość na kredyt, a teraz nie mają na jego spłatę. Jeśli teraz sprzedadzą (oddadzą bankowi) mieszkanie lub dom, zapłacą podatek fiskusowi według 19-proc. stawki PIT.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej