Przed końcem października władze Krakowa wyznaczą na próbę kwartały miasta, tzw. superbloki, do których wjazd samochodów będzie mocno ograniczony. Po arteriach granicznych nadal będą mogli jeździć wszyscy, ale na wewnętrzne ulice w danym superbloku wjadą tylko osoby uprawnione, przede wszystkim mieszkańcy kwartałów. Superbloki będą bardziej przyjazne dla pieszych i rowerzystów – planuje się wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na ulicach, montaż donic z zielenią, ograniczenia dla dostawców towarów, którzy teraz całymi dniami blokują chodniki samochodami.

Do eksperymentu, który zostanie oceniony pod koniec roku, wybrano m.in. oblepione przez parkujące samochody ciasne uliczki historycznego i rozrywkowego Kazimierza, przez które całymi dniami przebijają się tłumy turystów. Mieszkańcy dzielnicy narzekają zaś na nadmierny ruch, ciasnotę, hałas i spaliny. I to głównie z myślą o nich władze Krakowa chcą przetestować nieznane dotąd w Polsce rozwiązanie.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej