Trzy miesiące i 13 dni – średnio tyle czekali polscy przedsiębiorcy na zapłatę od kontrahentów w II kwartale 2017 roku. To o 10 dni dłużej niż trzy miesiące wcześniej – wynika z badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów, Biuro Informacji Gospodarczej i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Na kłopoty z odzyskaniem pieniędzy skarży się 86 proc. ankietowanych. Z takich, mniejszych i większych, nieopłaconych faktur robią się wielkie zatory płatnicze, które biją w całą gospodarkę.

Według szacunków Forum Obywatelskiego Rozwoju obecnie jest to ponad 100 mld zł rocznie.

To nie tylko niezapłacony towar. To koszty windykacji (prawnicy), sprawdzania, kto i ile nie zapłacił (księgowi), ale również straty wynikające z niewchodzenia w ryzykowne branże czy kontrakty, gdzie pieniądze można dostać, ale również często można nie dostać (na tę bolączkę cierpi np. budowlanka).

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej