Prezydent w maju podpisał ustawę, która w założeniach miała ułatwić życie tysiącom polskich przedsiębiorców. Ustawa zakłada, że od stycznia 2018 r. firmy nie będą już musiały wysyłać do ZUS czterech przelewów na cztery różne rachunki: na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Przelew miał być jeden. To ZUS będzie musiał później rozdzielić pieniądze na poszczególne fundusze.

Dzięki temu przedsiębiorca zaoszczędzi czas i pieniądze. O sprawie pisaliśmy w "Wyborczej" w październiku.

Nowy rachunek ZUS

Aby jednak nowe prawo mogło obowiązywać, każda firma musiała odebrać specjalny numer nowego rachunku, na który ma trafiać jednolity przelew.

I tu pojawia się problem. ZUS w październiku wysłał listy z nowym numerem tzw. rachunku składkowego do 3,4 mln Polaków.  Listy trafiły do osób prowadzących firmę i regularnie odprowadzających składki, ale także do firm tzw. nieaktywnych, które zaprzestały czy zawiesiły działalność, oraz do osób odprowadzających składki za nianię i do Polaków dobrowolnie się ubezpieczających.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej