W obecnie używanych kasach fiskalnych stosuje się wydruk paragonu dla klienta, a jego kopia przechowywana jest w tzw. pamięci fiskalnej kasy (nowszy typ urządzeń) lub na papierowych rolkach (starszy). W drugim przypadku przedsiębiorcy muszą przechowywać rolki przez pięć lat i udostępniać je na żądanie kontrolerów fiskusa.

Resort finansów przyznaje, że weryfikowanie papierowych wydruków praktycznie uniemożliwia skuteczną kontrolę rozliczeń podatkowych. Jest długotrwała i mało efektywna.

Dlatego chce zrewolucjonizować sposób ewidencji zakupów. Za rok pierwsi przedsiębiorcy będą musieli posiadać kasy fiskalne nowego typu. Chodzi o urządzenia, które w czasie rzeczywistym albo z określoną częstotliwością będą przekazywać dane o transakcjach bezpośrednio z punktu handlowo-usługowego do Centralnego Repozytorium Kas.

„Kasy online, o których mowa w projekcie ustawy, w zakresie obsługi są zbliżone do kas rejestrujących stosowanych obecnie na rynku. Różnica pomiędzy kasą online oraz znaną obecnie kasą rejestrującą będzie polegała na tym, że dane o sprzedaży z kas online będą przekazywane do centralnego systemu informatycznego prowadzonego przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej w sposób zautomatyzowany oraz przesył tych danych będzie dokonywany za pośrednictwem sieci teleinformatycznej” – wyjaśnia Ministerstwo Finansów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej