Michał Frąk: Jaki będzie 2018 rok dla przedsiębiorców?

Prof. Adam Mariański*: Trudniejszy. Z kilku powodów. Pierwszy z nich to wchodzący w życie limit rozliczania kosztów usług niematerialnych w wysokości 3 mln zł. Od 1 stycznia podmioty powiązane takich wydatków nie mogą traktować jako kosztu uzyskania przychodu.

Początkowo przepis ten dotyczył wszystkich firm - bez względu na to, czy są powiązane, czy nie. To byłby już kompletny nonsens. Proszę sobie wyobrazić dużą firmę, która kupuje usługi, na przykład księgowe. Limit w wysokości 3 mln zł to wcale nie jest dużo. Kupuje się przecież księgowość, doradztwo, consulting i wiele innych usług. I to wszystko miało nie być kosztem?

 Ten zapis ostatecznie został zmieniony.

- Owszem, ale nadal ma zastosowanie do podmiotów powiązanych. Czyli nadal jest to nonsens, tyle że mniejszy. Weźmy dla przykładu polską grupę kapitałową. Ma ona centrum usług wspólnych. Tej grupie nie będzie już opłacało się go utrzymywać. Lepiej oddać te zadania zewnętrznemu podmiotowi, bo wtedy usługi te będą kosztem podatkowym.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej