Wprowadzenie kas online to jedna z priorytetowych ustaw rządu PiS na przyszły rok. Dlaczego? Są projekty i projekty przynoszące pieniądze niezbędne do finansowania projektów społecznych (jak chce rząd) bądź przekupywania elektoratu (jak znajduje się w narracji opozycji).

Kasy są w tej drugiej kategorii, bo mają dostarczyć gotówkę. W przyszłym roku wg szacunków resortu finansów podatek VAT przyniesie o 12,3 mld zł więcej niż w 2018 r. A w uzasadnieniu ustawy budżetowej resort pisze, że to właśnie kasy online mają być jednym z elementów tego wzrostu. Widać w tym pomyśle rządu zarówno spore szanse, jak i spore luki.

Sejmowi się z kasami online nie spieszy

Zaczynając od najważniejszego: pieniędzy. Jeśli ktoś pogrzebie i zagłębi się w ocenę skutków regulacji, to szczególnych kokosów z kas online w najbliższym czasie nie będzie. Ustawa ma przynieść w przyszłym roku 296 mln zł. Teoretycznie w ciągu najbliższych dziesięciu lat ma to być 10,5 mld zł dochodu.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej