Przedsiębiorcy często zgłaszają, że przez kontrole i kary nakładane przez ZUS ich firmy mogą zbankrutować. Wszystko dlatego, że przepisy związane z ubezpieczeniami nie są precyzyjne. Zakład to wykorzystuje i wydaje własne wykładnie, często niekorzystne dla firm. Przed decyzjami ZUS można się jednak bronić.

ZUS kontroluje przedsiębiorców

Jedną z firm, która może zbankrutować, jest wrocławska spółka pana Michała. Działa od 2007 r., zajmuje się tłumaczeniami technicznymi, głównie w branży medycznej, informatycznej i motoryzacyjnej. Oprócz pracowników na etatach ma też współpracowników na umowach o dzieło, którzy pracują w domu. Bez nadzoru i na własnym sprzęcie.

Kilka lat temu do firmy wkroczył kontroler z ZUS-u i uznał, że firma zamiast podpisywać umowy o dzieło (od których nie płacimy składek ubezpieczeniowych), powinna zawierać umowy-zlecenia (od których składki płacić trzeba). Nakazał zapłacić zaległe składki za pięć lat wstecz. Wyszło ponad 120 tys. zł.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej