Mniej więcej rok temu Karol Czubkowski odebrał połączenie. – Zapraszamy pana na badania zdrowia – usłyszał. Nie wyrażał zgody na kontakt w celach marketingowych, więc dopytał, kto zaprasza i skąd ma numer telefonu. – Pani, która dzwoniła, podała adres strony internetowej, w tym momencie już nieaktywnej. Nie zawierała ona informacji o organizatorze akcji, ale z bazy danych whois wynikało, że właścicielem domeny jest firma Vigget – opowiada radca prawny.

Poznańska spółka Vigget powstała w 2010 roku, aby sprzedawać, między innymi, suplementy diety i urządzenia paramedyczne. Produkty te oferowała przez internet i na pokazach, na które zapraszała drogą telefoniczną. Dzwoniono jednak również do osób, które sobie tego nie życzyły. – Wysłałem do tej firmy wezwanie do zaprzestania naruszeń. Poinformowałem też UKE, UOKiK i GIODO, że w moim przekonaniu doszło do bezprawnego przetwarzania danych osobowych – mówi Karol Czubkowski. Oczekiwał, że instytucje staną po stronie konsumenta i zareagują na nieprawidłowości.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej