Polska musiała dostosować się do przepisów unijnych. Zmniejszenie mocy odkurzaczy to wynik rozporządzenia uchwalonego przez Unię Europejską. UE wzięła sobie za cel walkę ze zmianami klimatycznymi poprzez ograniczenie zużycia energii. Najpierw na celowniku brukselskich urzędników znalazły się żarówki, a później przyszła kolej na odkurzacze.

UE, tłumacząc nową dyrektywę, powoływała się na badania, które pokazywały, że wprowadzenie na rynek odkurzaczy o mocy do 900 W pozwoli zaoszczędzić 19 terawatogodzin (TWh) energii rocznie w UE do 2020 r. Dla porównania ta oszczędność pozwoliłaby zasilać metro w Londynie przez około 20 lat!

Mocniejsze urządzenia jeszcze w sprzedaży

To już kolejne uszczuplenie mocy odkurzaczy. Trzy lata temu, 1 września 2014 r., z produkcji wycofano odkurzacze z mocą powyżej 1600 W. Teraz przyszła kolej na większe cięcia – moc odkurzaczy spadnie od września do maksymalnie 900 W. Ci konsumenci, którzy chcieliby posiadać „mocniejsze” odkurzacze, będą mieli na to szansę jeszcze tylko przez kilka tygodni. – Dyrektywa Unii Europejskiej dotycząca mocy odkurzaczy limitująca je do 900 W wchodzi w życie 1 września 2017 r. Nie oznacza to, że natychmiast ze sprzedaży wycofane zostaną wszystkie urządzenia o mocy wyższej, lecz to, że po tym terminie producenci nie mogą wprowadzać do obrotu modeli tego typu. Oznacza to też, że wszystkie odkurzacze znajdujące się w sprzedaży mogą być dalej sprzedawane. Jeżeli więc konsumenci będą poszukiwać mocniejszych urządzeń, to jeszcze przez kilka tygodni znajdą je w ofercie – mówi Tomasz Siedlecki, dyrektor marketingu w firmie Euro.net (która jest właścicielem sieci  RTV EURO AGD).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej