Ile energii traci statystyczny Kowalski w swoim domu?

IRENA DOBOSZ: Nasze gospodarstwa zużywają kilkanaście procent energii więcej, niż powinny. I wielu z nas mogłoby płacić rachunki niższe nawet o jedną piątą przy niewielkich albo zerowych nakładach finansowych.

Obietnica jak z piramidy finansowej: niewielki nakład, wielki zysk...

– Wie pan, że sprzęt elektroniczny w trybie czuwania, czyli w powszechnym przekonaniu „wyłączony”, odpowiada za 2-5 proc. rocznego zużycia energii w domu?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że to wiedziałem. Ile na tym tracimy?

– To akurat łatwo policzyć. Na potrzeby naszej rozmowy sprawdziłam, ile prądu zużywa mój telewizor w trybie czuwania. Pobiera z sieci 20 watów, czyli przez rok zużyje około 175 kilowatogodzin. W najpopularniejszej taryfie dla gospodarstw domowych – G11- kilowatogodzina kosztuje 55 groszy. Zatem sam telewizor w trybie czuwania kosztowałby mnie prawie 100 złotych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej