Ustawa jest wpisana do harmonogramu posiedzenia startującego we wtorek. Posłom zostało już tylko rozpatrzenie drobnych poprawek Senatu. Stąd zakaz trafi bezpośrednio do prezydenta Andrzeja Dudy. Prezydent na podpisanie ustawy ma 21 dni. To formalność. Nie ma wątpliwości, że Duda ustawę podpisze.

– Jest to ciekawa wersja wobec wszystkich sporów, które były – mówił niedawno w TVN 24. I dodał, że „proces będzie rozciągnięty w czasie, więc będzie można obserwować, jak to działa na gospodarkę, na sytuację przedsiębiorców, konsumentów", a samo rozwiązanie może być rozsądne.

Zakaz handlu w niedziele. Wszyscy są niezadowoleni

Wady ustawy wytykało biuro Sejmu oraz Senatu, bo w niektórych punktach jest zwyczajnie nieprecyzyjna. Ustawa ma ponad 30 wyjątków. Wiele z nich będzie rodzić mnóstwo problemów interpretacyjnych. Nie wiadomo na przykład, jakie sklepy będą mogły być otwarte w każdą niedzielę na dworcach autobusowych i kolejowych. Ustawa używa sformułowania „w zakresie związanym z bezpośrednią obsługą podróżnych”. Co to znaczy? Nie wiadomo.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej