„Jak prawdziwa! Wierne odwzorowanie uncjowej sztabki Perth Mint 999, zapakowana oryginalnie, niemagnetyczna, certyfikat z podpisem i numerem seryjnym” - zachwala sprzedający na Allegro. Niżej uściśla: „Wyrób kolekcjonerski. Nie można wprowadzać do obiegu”.

Na zdjęciu: złota sztabka inwestycyjna o wadze jednej uncji - wyglądająca zupełnie jak oryginalna, taka, którą kupuje się, żeby bezpiecznie ulokować kapitał, bita przez australijską mennicę Perth Mint. Cena: 100 zł. Prawdziwa uncjowa sztabka kosztuje między 4,5 a 5 tys. zł.

Choć Perth Mint ostrzega na swojej stronie internetowej, żeby nie dać się nabrać na falsyfikaty, na Allegro takich aukcji znajdziemy dziesiątki - to chińskie podróbki sztabek inwestycyjnych ze znakami towarowymi największych światowych mennic: szwajcarskich PAMP i Credit Suise, niemieckiej Degussy czy APMEX ze Stanów Zjednoczonych. Sprzedający mosiądz polerowany złotem sprowadzają z Chin za kilka, kilkanaście złotych.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej