Temat zastawiania wyjść ewakuacyjnych oraz dostępu do sprzętu przeciwpożarowego, który poruszyliśmy, podchwyciły media ogólnopolskie i lokalne. Publikacja naszego tekstu zbiegła się w czasie z akcją serwisu Wykop.pl, którego użytkownicy nadsyłali zdjęcia dokumentujące uchybienia sklepów w bezpieczeństwie przeciwpożarowym. Wystarczy obejrzeć te fotografie, aby mieć pewność, że sklepy z całej Polski łamią przepisy. Praktycznie wszędzie dyskonty, markety i małe sklepy są tak zastawione towarem, że w razie pożaru klienci i personel tych placówek nie będą mogli skorzystać z wyjść ewakuacyjnych i sprzętu przeciwpożarowego.

Po publikacji tekstu dostaliśmy odpowiedź Biedronki na krytykę: „Co do zasady reagujemy na wszystkie sygnały, jakie do nas docierają od naszych klientów czy dziennikarzy, a które mogą wpłynąć na poprawę doświadczeń zakupowych i poziomu bezpieczeństwa w naszych sklepach. W tym przypadku również korzystamy z konkretnych przykładów od klientów tak, by promować pożądane zachowania w zakresie podnoszenia poziomu bezpieczeństwa przeciwpożarowego” – napisał Arkadiusz Mierzwa, szef biura prasowego Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci sklepów Biedronka. Na pytanie, jakie konkretnie działania wdrożono, nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej