Symbolem oszczędności albo - jak kto woli - chytrości posuniętej do granic absurdu została sześć lat temu tzw. chytra baba z Radomia.

Był grudzień 2012 roku. Na radomskim deptaku stał stół przystrojony świątecznie, na nim napoje, trochę jedzenia, mandarynki. Każdy przechodzień mógł się częstować. Na filmie wrzuconym na YouTube'a widać co prawda, jak wcześniej mieszkańcy raźno zwijają ze stołu wszystko, co na nim stoi, ale do masowej wyobraźni przebiła się tylko ona: starsza kobieta w jasnej czapce i w czarnym płaszczu. Zgarnęła jedną, później drugą, a na koniec już ze sporym trudem trzecią butelkę napoju firmy Zbyszko Trzy Cytryny.

Tym samym stała się częścią polskiej kultury. Jeszcze latem tego roku raper Sokół wypuścił piosenkę „Chcemy być wyżej", gdzie znalazła się fraza:

"My mamy fart, że żyjemy tak, bo umimy

Nie jak chitra baba co se zajumała 3 cytryny".

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej