Wygląda na to, że upadek wołomińskiego SK Banku, który kredytował osiedla budowane przez firmę deweloperską Dolcan, pokazał luki w przepisach dotyczących praw kupujących domy i mieszkania u dewelopera. Widać UOKiK wyciągnął z tych zdarzeń wnioski.

W 2015 roku SK Bank upadł, bo udzielał deweloperowi zbyt wielu źle zabezpieczonych kredytów. Dwa lata później splajtował również deweloper. Obie firmy są w likwidacji. Ponad 80 osób związanych z nimi ma przedstawione prokuratorskie zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyprowadziła z banku ponad 2,7 mld zł i doprowadziła do upadku Dolcana. Niektórzy siedzą. Ale część przyszłych, a raczej niedoszłych, właścicieli nie ma nadal ani lokali, ani prawa do nich. Nie mają też pieniędzy, które wpłacili deweloperowi. Walczą o nie przed sądami, można by rzec, desperacko, wzięli na zakup mieszkań kredyty, które cały czas muszą spłacać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej