Nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

Skorzysta z niego ok. 1,5 mln Polaków, którzy dziś są użytkownikami wieczystymi gruntów komunalnych lub tych należących do skarbu państwa. Obecnie ok. 575 tys. ha gruntów jest oddanych do użytkowania wieczystego przez gminy lub państwo. Po zmianach trafią one w prywatne ręce.

Co po użytkowaniu wieczystym?

Użytkowanie wieczyste przypomina własność, ale nią nie jest. Każdy, kto kupił lub wybudował mieszkanie, garaż, lokal usługowy na gruncie w użytkowaniu wieczystym, jest właścicielem budynku, ale gruntu, na którym on stoi, już nie.

Grunt, na którym stoi blok mieszkalny czy domek jednorodzinny, w użytkowanie wieczyste przekazuje państwo lub samorząd. Problem w tym, że nie wiadomo, co się stanie z budynkiem po zakończeniu okresu użytkowania (zwykle jest to 99 lat). Część sądów jest zdania, że czyja ziemia, tego własność. Gdy wygaśnie użytkowanie wieczyste gruntu, wygaśnie też prawo do własności lokali, które zostały na nim zbudowane. Choć są i takie orzeczenia, które stwierdzają, że póki trwa własność, póty musi istnieć użytkowanie wieczyste.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej