- Jeszcze rok, dwa lata temu, kiedy społeczeństwo zaczęło się szybko bogacić i wzrosła dostępność kredytów, wydawało się, że Polacy zaczną się bardziej interesować kupnem mieszkań 3-pokojowych. Do zrównania popytu na mieszkania 2- i 3-pokojowego ostatecznie nie doszło. Dziś zdecydowana większość nabywców znów rozgląda się za mniejszymi metrażami - przekonuje Marcin Drogomirecki z Morizon.pl, serwisu prezentującego oferty sprzedaży i wynajmu mieszkań.

Z danych serwisu wynika, że dwupokojowego mieszkania na rynku pierwotnym poszukuje obecnie 38,4 proc., a na rynku wtórnym 37,2 proc. kupujących. To najliczniejsza grupa. Dla porównania za 3-pokojowym lokum rozgląda się odpowiednio 31,2 i 32,7 proc. Lokale z czterema lub więcej izbami interesują zaledwie kilkanaście procent chętnych na zakup. Dlaczego mimo wzrostu płac 3-pokojowe mieszkanie dla wielu pozostaje dziś niespełnionym marzeniem? - Ceny metra kwadratowego doszły do takiego pułapu, że wielu klientów przestało być na nie stać - przyznaje Drogomirecki. Na łamach „Wyborczej” już nieraz się zastanawialiśmy  kiedy uda się przyhamować galopujące ceny mieszkań, jednak dobrych prognoz dla chętnych na zakup jest jak na lekarstwo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej